UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Jak dowiedział się portal 300polityka, posłowie obozu rządzącego są zasypywani tysiącami maili od małych i średnich przedsiębiorców prowadzących sklepiki. Protest sklepikarzy ma związek z nowym podatkiem od sprzedaży detalicznej. 

Jak informowaliśmy wcześniej, rząd Prawa i Sprawiedliwości chce wprowadzić nowy podatek od sprzedaży detalicznej (początkowo miał dotyczyć jedynie sklepów wielkopowierzchniowych), który wzbudza wiele kontrowersji. Według obliczeń obozu władzy podatek ten przyniesie nawet 2 mld złotych zyska dla budżetu państwa, które pomogą w sfinansowaniu innego projektu – 500 zł na dziecko.

W zamyśle PiS nowy podatek będzie miał za zadanie przede wszystkim ochronę polskich przedsiębiorstw i uniemożliwienie transferu zysków za granicę przez zewnętrzne sieci handlowe, tak by płaciły należne podatki w Polsce. Polscy przedsiębiorcy informują jednak, że projekt Prawa i Sprawiedliwości uderzy przede wszystkim w polski mały i średni biznes. Więcej na ten temat można przeczytać tutaj.

Jak dowiedział się z kolei portal 300polityka, mali i średni przedsiębiorcy zasypują polityków obozu rządzącego na wszystkich szczeblach władzy tysiącami maili, w których wyrażają swoje zaniepokojenie i niezadowolenie.

Jak przyznają posłowie Prawa i Sprawiedliwości, polscy przedsiębiorcy są bardzo niezadowoleni z pomysłów wprowadzenia nowego podatku. Co ciekawe, posłowie formacji rządzącej też są rozgoryczeni całą sytuacją.

– Szałamacha chyba zapomniał, co obiecaliśmy w kampanii. Bo to co teraz przygotował Szałamacha, nie ma nic wspólnego z tym, co proponowała wtedy Szydło. […] w kampanii obiecywano, że zabierzemy się za hipermarkety i duże sklepy zagraniczne, a nie będziemy uderzać w Społem czy małe sklepiki – mówią 300polityce posłowie PiS.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


bh, źródło: 300polityka

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również