UDOSTĘPNIJ
źródło: flickr.com

Na kontrowersyjny pomysł wpadła posłanka PiS, Beata Mateusiak-Pielucha. Zdaniem deputowanej, osoby niewierzące, a także niekatolicy, powinni podpisywać specjalne lojalki dotyczące przestrzegania respektowania prawa i obyczajów obowiązujących Polsce. Wprowadzenie takiego obowiązku byłoby jednak niezgodne z Konstytucją.

O swoim pomyśle posłanka napisała w felietonie na łamach tygodnika wPolityce. Mateusiak-Pielucha chce, by osoby niezrzeszone w Kościele katolickim podpisywały deklaracje znajomości i respektowania Konstytucji i „wartości uznawanych w Polsce za ważne”. Jak podkreśliła deputowana partii rządzącej, niespełnienie tego wymogu byłoby równe deportowaniu z kraju.

 – Powinniśmy wymagać od ateistów, prawosławnych czy muzułmanów oświadczeń, że znają i zobowiązują się w pełni respektować polską Konstytucję i wartości uznawane w Polsce za ważne. Niespełnianie tych wymogów powinno być jednoznacznym powodem do deportacji – stwierdziła posłanka w swoim felietonie.

Co więcej, deputowana jest zdania, że należy zaostrzyć polskie prawo imigracyjne. Posłanka PiS chce, by cudzoziemcy niezwłocznie legalizowali swój pobyt w naszym kraju. Z kolei na tych, którzy nie podporządkowaliby się temu wymogowi, czekałyby „bezwzględnie egzekwujące prawo państwowe służby”.

 – Wolni w swoim myśleniu i działaniu powinniśmy żądać od mieszkających i pracujących w Polsce cudzoziemców legalizowania pobytu i stworzyć skuteczniejszy mechanizm bezwzględnego egzekwowania tego obowiązku przez państwowe służby – pisze Mateusiak.

Posłanka Mateusiak-Pielucha stawiając katolików poza wymogiem podpisania deklaracji i grożąc cudzoziemcom i innowiercom deportacją, łamie zasady zawarte w artykułach Konstytucji RP.

Te wyraźnie bowiem mówią o wolności i poszanowaniu praw wszystkich ludzi na terenie Polski. Art. 32 Konstytucji przypomina: „Wszyscy są wobec prawa równi”. Także deportacja osób, które są innej wiary czy pochodzenia, nie udałaby się posłance PiS. Wszystko przez art. 52 Konstytucji, który mówi, że „obywatela polskiego nie można wydalić z kraju albo zabronić mu powrotu do kraju”.

Warto też dodać, że sam pomysł podpisywania lojalek spaliłby na panewce, nigdy by nie ruszył. Wszystko przez jeszcze jeden zapis w polskiej ustawie zasadniczej. Art. 53 mówi jasno: „Nikt nie może być obowiązany przez organy władzy publicznej do ujawnienia swojego światopoglądu, przekonań religijnych lub wyznania”.

Polub fanpage jedynego bezstronnego portalu informacyjnego


źródło: oko.press
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również