UDOSTĘPNIJ

Tragiczna śmierć posła Rafała Wójcikowskiego wciąż budzi ogromne emocje. Nie ma się czemu zresztą dziwić, ponieważ wokół wypadku i wydarzeń go poprzedzających narosło mnóstwo wątpliwości oraz kontrowersji. Teraz jedna z jego klubowych koleżanek potwierdza, że wspomniane wątpliwości są uzasadnione.

Poseł Rafał Wójcikowski zmarł tragicznie w wypadku drogowym w połowie stycznia bieżącego roku. Jak wynika m.in. z relacji naocznych świadków, posła można było uratować, jednak służby ratownicze popełniły karygodne błędy.

ZOBACZ TAKŻE – Kontrowersje wokół śmierci posła Kukiz’15. Ratownik: „Jego można było uratować!” (video)

Jeszcze większych wątpliwości i kontrowersji przyniosły doniesienia o tym, że Wójcikowski przed śmiercią dostawał pogróżki oraz odkrył potężną aferę na grube miliardy złotych.

ZOBACZ TAKŻE – Poseł Kukiz’15 został zabity? Przed śmiercią odkrył aferę na grube miliardy złotych

Wszystko zdaje się potwierdzać jedna już była posłanka Kukiz’15, Anna Siarkowska, która ujawniła kolejną kontrowersję w związku ze śmiercią swojego kolegi. Posłanka zasugerowała, że tragiczny wypadek Wójcikowskiego to rzeczywiście był zamach na jego życie.

 – Uważam, że prokuratura badając okoliczności śmierci Rafała Wójcikowskiego winna także zbadać, czy nie ma to związku ze sprawą ustawy hazardowej, którą zajmował się poseł przed śmiercią. Pewne wątpliwości budzi obecność na miejscu wypadku świadka, który miał kontakt z posłami Kukiz’15, a który nawet do nas nie zadzwonił po tragedii – powiedziała Siarkowska w rozmowie z TVP.

Posłanka jednak nie zdradziła kim jest wspomniany „tajemniczy świadek”.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również