UDOSTĘPNIJ
fot. YouTube/wSensie.tv

Posłanka Platformy Obywatelskiej, Kinga Gajewska popełniła kolosalną wpadkę, gdy próbowała uderzyć w ministra Mariusza Błaszczaka. Padła ofiarą manipulacji medialnej stworzonej przez jeden z facebookowych fanpage’y. Wszystko wychwycili internauci.

Na facebookowym koncie Kingi Gajewskiej pojawiło się zdjęcie, które oryginalnie zamieszczono na stronie Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Odkopano w nim sprawę ataku białostockich narodowców na rodzinę z Czeczeni. Fotografia opatrzona została opisem uderzającym w szefa MSWiA. Niestety post jest manipulacją, na dodatek odnoszącą się do zajścia sprzed 4 lat, czyli za rządów PO. Tym bardziej nieuzasadnione jest kierowanie gniewu na ministra w rządzie PiS.

– Gratulacje Panie Błaszczak! Dzięki Pana mowie nienawiści i cichym przyzwoleniu na agresję w stosunku do osób innego wyznania, „prawdziwi Polacy” pokazują światu naszą gościnność – takimi słowami rozpoczyna się wpis.

W dalszej części opublikowanego tekstu opisane jest zajście, podczas którego narodowcy ze stolicy Podlasia obrzucili niebezpiecznymi przedmiotami mieszkanie czeczeńskiej rodziny. Według Ośrodka użyli do tego kamieni, butelek, deski sedesowej i młotka. Szkło z wybitej szyby raniło dwumiesięczne dziecko. W celu uwiarygodnienia zamieszczonej informacji dodano zdjęcie faktycznie rannego niemowlęcia ze swoimi, widocznie muzułmańskimi rodzicami.

Do sprawdzenia pochodzenia zdjęcia wystarczy wyszukiwarka Google. Internauci nauczeni, że każdą tego typu informację należy zweryfikować ruszyli do sprawdzenia źródła fotografii. Okazało się, że dziecko na nim uwiecznione zostało ranne podczas nalotu w Syrii i nie ma nic wspólnego z Polską.

Posłanka usunęła już swój post. W jego miejsce pojawiło się sprostowanie ze zrzutem ekranu przedstawiającym oryginalną publikację Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych, którą się inspirowała.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również