UDOSTĘPNIJ
fot. Twitter/TVP Info

Andrzej Halicki nie wytrzymał, kiedy dziennikarz zadał mu pytanie o astroturfing. Poseł PO porównał Michała Rachonia do Jerzego Urbana i szukał źródeł jego „ekscytacji”.

Dla wyjaśnienia, astroturfing jest praktyką marketingową polegającą na maskowaniu się przy użyciu pozornie spontanicznych, niezależnych, obywatelskich ruchów. Proceder uznawany jest za nieetyczny. Dla przykładu – w 2017 roku UOKiK ukarał firmy, kupujące pozytywne oceny w sieci.

Na tej praktyce, w oczach części prawicy, bazują obecne protesty w obronie Sądu Najwyższego. O tych podejrzeniach wspomniał ostatnio w programie „Woronicza 17” Michał Rachoń. Jego rozmówca niemal nie eksplodował.

 – Czy pana tak ekscytuje kontakt bliski z władzą, że tak bardzo odrywa się pan od rzeczywistości? Czy pan bierze pigułki, które zaleca prezes? – zapytał początkowo Halicki.

Poseł PO sprawiał wrażenie naprawdę rozsierdzonego. Na prośbę dziennikarza o to, aby go nie obrażał, kontynuował ofensywę.

– Jeżeli mówimy o tym, czym pan teraz chce zainteresować widzów, to Jerzy Urban mówił Polakom, że na Żoliborzu, w kościele, odbywają się msze satanistyczne. Ponieważ nie wierzyłem w żadne msze satanistyczne, zacząłem tam uczęszczać. To były nabożeństwa, które celebrował ksiądz Jerzy Popiełuszko. Z rzeczywistością miało to tyle wspólnego, co wy teraz wmawiacie Polakom – powiedział Halicki.

źródło: niezależna.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również