UDOSTĘPNIJ
fot. Facebook/Filip Popolska

Jeden z posłów PiS po wczorajszych, nocnych obradach Sejmu, podjął ryzykowny krok. Opuścił jego gmach, zapomniawszy o skandującym pod nim tłumie. Młodzi ludzie otoczyli posła, który w obawie o swoje bezpieczeństwo poprosił o pomoc policję.

Tożsamość polityka nie została ustalona. Najprawdopodobniej był to urzędujący w Sejmie 4. kadencję Grzegorz Janik z Rybnika. Dwa lata temu miał pod wpływem alkoholu pobić dyrektora ośrodka Bushido.

Poseł wychodząc z Sejmu spojrzał przelotnie na zebrane pod budynkiem tłumy młodych ludzi. Ci otoczyli go i zaczęli krzyczeć „będziesz siedział”. Zablokowali posłowi drogę. Polityk w reakcji zaczął przybliżać się do ściany. W końcu na jego twarzy pojawił się strach.

Na odsiecz ruszyli policjanci. Poseł poczuł się zmuszony skorzystać z ich pomocy. Dopiero w ich eskorcie mógł bezpiecznie opuścić miejsce manifestacji.

 

Chyba nikogo normalnego nie cieszą takie sceny

Opublikowany przez Filip Poloska na 18 lipca 2017

źródło: NaTemat

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również