UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia commons

Po dzisiejszej porażce Prawa i Sprawiedliwości z Donaldem Tuskiem polska polityka już nigdy nie będzie taka sama. Dotyczy to zarówno jej wewnętrznej, jak i międzynarodowej odsłony.

Unia Europejska – PiS 27:1 – skomentował na Twitterze Radosław Sikorski. Wystawienie kandydatury Jacka Saryusza-Wolskiego zdecydowanie nie przyniosło oczekiwanych rezultatów. Pomimo usilnych starań, nie dostał on żadnego głosu poza polskim.

Paradoksalnie, jeśli ktoś dzisiaj zwyciężył – oczywiście poza Donaldem Tuskiem – to jest to właśnie Jacek Saryusz-Wolski. Jeżeli wierzyć medialnym doniesieniom, w zamian za obrócenie się przeciwko własnej partii Jarosław Kaczyński miał mu obiecać posadę Witolda Waszczykowskiego, który nie spełnia oczekiwań jako pierwszy dyplomata III RP. Jeśli układ ten jest prawdą, a wszystko na to wskazuje, to już wkrótce poznamy nowego ministra spraw zagranicznych – Jacka Saryusza-Wolskiego.

Jeśli chodzi o politykę wewnętrzną, to należy spojrzeć także kilka lat w przyszłość. Dziś nikt nie ma już wątpliwości, że przy okazji następnych wyborów prezydenckich to właśnie Donald Tusk stanie w szranki z Andrzejem Dudą. Kolejne zwycięstwo Tuska nad Prawem i Sprawiedliwością z pewnością pomoże mu w zbliżającej się powoli kampanii.

Dzisiejsza wydarzenia zmienią także postrzeganie Polski na całym świecie. O ile już od dłuższego czasu byliśmy postrzegani jako kraj podzielony, to teraz ten stereotyp zdecydowanie się umocnił. Ponadto, nadszarpnięty został też wizerunek samej Beaty Szydło. Zgłoszenie Jacka Saryusza-Wolskiego na kilka dni przed szczytem, list otwarty, proszenie Angeli Merkel o polsko-niemiecki sojusz przeciw Tuskowi, nieudany wniosek o przeniesienie głosowania czy bardzo ostre przemówienie tuż przed nim tworzą – zdaniem niektórych – obraz chaotycznych działań, które nie przystają zręcznemu dyplomacie.

Sprzeciw wobec kandydatury Tuska doprowadził także do rozłamu w Grupie Wyszehradzkiej, której pozostali członkowie popierali Polaka. Zawiódł nawet Wiktor Orban, na którego poparcie dla Saryusza-Wolskiego mocno liczyła premier Szydło.

Eksperci są natomiast zgodni, że PiS zaspokoił oczekiwania swoich wyborców. W obliczu budowanej przez Prawo i Sprawiedliwość retoryki, poparcie byłego polskiego premiera mogłoby być wizerunkową katastrofą. Donald Tusk z pewnością nie zapomniałby podczas kampanii, że Prawo i Sprawiedliwość jeszcze całkiem niedawno go wspierało.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również