UDOSTĘPNIJ

Tego aktora zna każdy. Choć jego personalia nie są znane tak dobrze, jak jego postać, artysta ten wystąpił w szeregu różnych produkcji – od „Świata Według Kiepskich” przez filmy Pasikowskiego do produkcji Smarzowskiego. Był gościem 3. Zielonogórskiego Festiwalu Filmu i Teatru. O swoim uzależnieniu powiedział już na wstępie.

Lech Dyblik, bo o tym aktorze mowa, o swojej słabości powiedział nie byle widowni. O alkoholizmie mówił więźniom Aresztu Śledczego przy ulicy Łużyckiej. Spotkał się z nimi w ramach Festiwalu, by zaprezentować im film dokumentalny o jego wyjściu z nałogu – „Wiwisekcja. Powtórnie narodzony”.

Jak mówił aktor, największą siłą, która wyciąga z upadku, jest rozmowa z drugim człowiekiem i wiara. To właśnie te dwie zapewniły mu sukces i pozwoliły podźwignąć się z nałogu, który zdewastował mu życie. Dyblik już od dwudziestu lat jest niepijącym alkoholikiem. Momentem z jego życia, który na zawsze zapadnie aktorowi w pamięć ma być jego przejażdżka tramwajem po pijaku.

– Od dwudziestu kilku lat jestem niepijącym alkoholikiem. Pamiętam, jak w Warszawie w latach 80. jechałem po alkoholu z kolegami tramwajem. Głośno się zachowywaliśmy i pewna starsza pani powiedziała ze złością: „Żyjecie jak chwasty!” – wspomina aktor.

To właśnie od tamtego momentu zaczęła się walka Dyblika z alkoholem, którą udało mu się wygrać dopiero kilka lat później. Później wiele razy stykał się z alkoholem – zwłaszcza w filmach, gdzie grał… alkoholika. Jak mówi, to dla niego ciężkie próby, które wzmacniają jego charakter.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również