UDOSTĘPNIJ
foto: pl.wikipedia.org

Ewentualnie „naiwnie daję się popchnąć do wykonywania tej roli”. Tak wynika z „10 kłamstw Rosji” zdemaskowanych oczywiście przez niezalezna.pl. Jak pro-amerykańscy prorocy orzekli, kto śmie podnieść hasło „banderowcy” na obecny rząd ukraiński, ten wraz ze mną działa na rzecz Putina.

Ostatnio w mediach zaczyna siać się panikę jakoby miała wybuchnąć trzecia wojna światowa. Na ten temat już pisałem (TUTAJ). Ale co jeden wpis na blogu może zmienić? Niewiele. Zarówno w TV, w prasie, w radiu i w Internecie hasło „wojna z Rosją” pozyskuje nowych zwolenników. Są wśród nich nie tylko ci, którzy o polityce pojęcie mają, ale także tacy, którzy na sprawach międzynarodowych się nie znają i – przede wszystkim – ci, którzy zaliczają się do grupy drugiej, lecz sami uważają się za obeznanych w temacie.

Tak oto przytacza się wypowiedzi rosyjskiego ministra, który od dawna już mówi o zajęciu krajów bałtyckich, jeśli USA wykona jakikolwiek ruch. W innych przypadkach zdarzało mu się mówić o ataku jądrowym na Polskę, Ukrainę, czy Litwę. Tylko zadajmy sobie pytanie: czy jeśli Lech Wałęsa mówi, że powinniśmy wydzierżawić broń jądrową i wycelować głowice na Rosję, to oznacza to realną szansę zakupu przez Polskę tejże broni i dokonanie agresji na Rosję? Nie. Jest to raczej temat na luźną rozmowę tudzież na wymyślenie kilku dowcipów. Podobnie jest i ze wspomnianym ministrem rosyjskim. Mowa oczywiście o Władimirze Żyrinowskim, który raz mówi „użyjemy broni jądrowej”, zaś innym razem „podzielmy Ukrainę między Rosję i Polskę”.

Do chóru śpiewających chorały o wojnie dołączyli nawet mistrzowie geografii spod szyldu Krytyki Politycznej. Pani Kinga Dunin, która zdaje się nie wiedzieć o istniejącej granicy Polsko-Rosyjskiej (TUTAJ) odkrywa jednak, że „wartości bywają sprzeczne z realnymi interesami”. Brawo, jesteśmy na dobrym tropie. Jednak wciąż jest wielu, którzy chorały wojenne śpiewają na nutę „Rosja to szatan”. Idealnym przykładem jest Frondelek, który podając informację o samobójstwie dwóch ukraińskich oficerów (ponoć zresztą historia okazała się nieprawdziwa, niemniej nie to jest tutaj istotne) „zabierających” ze sobą kilku rosyjskich żołnierzy, samym tytułem już oddawał im cześć (TUTAJ). Można się sprzeczać co do oceny zachowania tychże wojskowych, natomiast portal mieniący się katolickim nie powinien pochwalać samobójstwa.

Jakie są efekty pieśni ku czci krucjaty przeciwko szatańskiej Rosji? Histeria. Ludzie zaczynają się bać. Z drugiej strony zaś wydaje się docierać do całego świata prawdziwy obraz putinowskiego państwa, które hasła o pokoju i współpracy ma w szerokim poważaniu. Wychodzi też na jaw słabość NATO, które – dając zielone światło dla Putina w Gruzji – nie było w stanie powstrzymać zajęcia kolejnych regionów Ukrainy. Ta z kolei jest już przegrana. Rosja weźmie to, co chce i prawdopodobnie będzie przeć dalej.

Co dalej? Mimo wszystko każdy scenariusz jest możliwy. My natomiast powinniśmy mieć do sprawy duży dystans. Nie widzę powodu, by umierać za Kijów. Zwłaszcza w obliczu rozpoczętej tam dyskusji o oficjalne uznanie żołnierzy UPA bohaterami narodowymi Ukrainy. Ma mnie przerazić – niczym publicystkę z Krytyki Politycznej – perspektywa graniczenia z Rosją? Przecież cały czas z nią graniczyliśmy nie tylko poprzez Kaliningrad, ale przez do niedawna marionetkę Rosji, jaką była Ukraina pod wodzą Janukowycza. Zaś bełkot mówiący o łatwiejszym ataku militarnym na Polskę po upadku Ukrainy pochodzi chyba tylko od osób, które nie wiedzą, jak obecnie prowadzi się wojnę.

Chcesz więcej? Wejdź na fb TUTAJ

Zobacz również