UDOSTĘPNIJ

Sugerując się jedynie medialnym przekazem można czasem dojść do wniosku, że Stany Zjednoczone Ameryki są mocarstwem pilnującym na świecie dobra i moralności. Oczywiście nic bardziej mylnego. Przez pomyłkę Amerykanów zginęło właśnie 90 osób.

Wojna w Syrii jest wyjątkowo brutalna. Chociaż najbardziej bestialsko zachowuje się oczywiście ISIS to nie można zapominać, o grzechach innych stron. Bashar el Assad jest oskarżany przez Zachód o użycie broni chemicznej przeciwko swoim obywatelom (stanowczo zaprzecza), Rosja użyła zakazanego międzynarodowymi konwencjami białego fosforu, a Amerykanie… Amerykanie właśnie przez przypadek zbombardowali setki osób.

Lotnictwo USA spuściło bomby na pozycje irackiej armii. Jako, że w Syrii trwa wojna, to pewnie nie byłoby w tym nic dziwnego, gdyby nie jeden fakt. W tym konflikcie Irak jest sojusznikiem Ameryki. Armie USA i Iraku działają w Syrii razem, m. in. obijając wspólnie Mosul z rąk dżihadystów.

W efekcie absurdalnej pomyłki Amerykańskich pilotów, zginęło 90 osób, a drugie tyle jest ciężko rannych. To jednak nic, w porównaniu z wyczynami ich poprzedników, którym w latach 50. udało się zgubić bombę atomową.

źródło: Factiniraq

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również