UDOSTĘPNIJ

Polskie seriale są jak polskie drogi. Dlaczego? Są kiepskie, a wciąż wmawia się nam, że będą lepsze. Wyjątki, jak choćby „Czas Honoru”, to tylko krople w morzu komercyjnej lipy. W materii seriali, w Polsce jest coraz gorzej i zapewne nie marnowałbym czasu na to dziadostwo, gdyby nie film na Youtube, który jest kompilacją bezczelnych reklam w emitowanej na Polsacie „Pierwszej Miłości”. Uwaga! Wysokie stężenie żenady.

Scena pierwsza. Siedzi trójka młodych ludzi w mieszkaniu, przygotowują kolację. Jedna z nich właśnie odbyła, jak wnioskujemy z dialogu, bardzo długą rozmowę z kolegą mieszkającym w Holandii.

– I Ty tyle z nim rozmawiałaś?! Z Holandią?! Trochę się zdziwisz jak Ci przyjdzie rachunek – mówi chłopak dzierżąc ogórka.

– A nie, to Ty się zdziwisz. Mam Heyah, a w Heyah do Unii jest prawie za friko – odpowiada rozradowana paniusia, machając ulotką.

Scena druga. Chłopak dostaje od dziewczyny zupę i po skosztowaniu wypala:

– Twoja kuchnia to jednak jest najlepsza…

Bo wiem czym przyprawiać  – odpowiada niewiasta pokazując przyprawę w butelce niczym Irek Bieleninik pojemnik z płynem Fairy.

Na koniec prawdziwy hit. Korytarz szpitalny. Mężczyzna z fryzurą a la Alvaro próbuje poderwać pielęgniarkę.

– Tyle nas łączy…

– Nie rozumiem…

– Należymy do tej samej sieci komórkowej – kamera „dyskretnie” kieruje wzrok widza na smycz pielęgniarki z napisem Heyah.

Żałosne dialogi, przewidywalna fabuła, aktorzy sztywni jak Bronisław Wildstein i bezczelne reklamy. To są właśnie polskie seriale w pigułce. Niesamowita jest tendencja spadkowa na polskim rynku. Proporcjonalnie do wzrostu budżetów spada jakość produkcji. Jeszcze niemal dekadę temu na ekranach telewizorów Polaków dumnie prezentował się chociażby „Pitbull”, wcześniej „Glina”. Produkcje porządne, choć daleko im było do genialnych Alternatyw 4. Dziś? Jedyne co emituje telewizja to marne podróbki zagranicznych seriali dla biedoty intelektualnej oraz tasiemce po kilka tysięcy odcinków.

Na szczęście, oglądalność polskich seriali wśród młodego pokolenia wciąż spada. I to nie dlatego, że nie interesują już ich periodyczne publikacje w TV. Po prostu widząc poziom seriali zachodnich mamy dość dziadostwa na rodzimym rynku. Jeśli zdecydowaną większość budżetu polskiego serialu przejadają aktorzy znani głównie z Pudelka, to może warto spróbować zaangażować mniej znane twarze, a pieniądze poświęcić na realizację porządnej produkcji? Chyba warto zaryzykować, bo my naprawdę mamy już po dziurki w nosie sztampowych opowieści o lekarzach, prawnikach i paniusiach ze wsi. Póki co, polskie seriale warto oglądać, ale w formie śmiesznych kompilacji na Youtube jak ta załączona poniżej, a dla przyjemności zwrócić się ku zachodnim produkcjom. Ja właśnie zmykam oglądać drugi sezon Hannibala na AXN.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułBezczelność wpolityce.pl nie zna granic
Następny artykułKłamstwo IPNu, czyli Polaków problemy z pamięcią oraz historią
Maciej Sobieski
Naczelny poganiacz kmiotów z polskiej sceny politycznej, biesiadnik i artysta