UDOSTĘPNIJ
fot. facebook / public domain pictures

Pedofilia to jedna z obrzydliwszych zbrodni, która w Polsce spotyka się z ogromnym potępieniem społecznym. Przestępstwa natury seksualnej i tak są oceniane przez Polaków nawet surowiej niż zabójstwa, a co dopiero wtedy kiedy dotyczą dzieci.

Choć niemal wszyscy potępiają pedofilię, to nie każdy robi coś aby jej zapobiegać. Zwykle kończy się na słowach.

Zupełnie inne podejście ma Krzysztof Dymkowski, zwany „Łowcą pedofilów”. Jak twierdzi, na ich szukaniu w sieci spędza nawet 8-9 godzin dziennie, a w ciągu ostatnich 12 miesięcy wykrył już… 140.

– Wczoraj na wrocławskim dworcu złapałem 140-go. Został zatrzymany, chociaż był bardzo ostrożny. Żonę zawiózł na zakupy, a sam chciał zająć się 14-latką. Mówił, żeby nie obawiała się. Zapewniał, że nie będzie boleć. – mówi Dymkowski.

Jak tłumaczy, praca wcale nie jest prosta.

– Prowokacja jest zakazana. Grozi za to kara do 3 lat. Możesz rozmawiać, ale inicjatywa musi wypływać od tej drugiej strony. Prościej mówiąc, nie możesz pisać i proponować, że zrobię ci „to”, i tak dalej. – wyjaśnił.

– Większość z tych ludzi ma poukładane życie, to ułożone osoby. Właściciele firm. Sporo z nich ma lepsze wykształcenie. Sygnały o podejrzanych ogłoszeniach otrzymuję już z całej Europy. Ludzie proszą mnie o pomoc. Teraz nawet zbierają pieniądze na lepszy komputer dla mnie, abym mógł być skuteczniejszy. Wiele osób chce się ode mnie uczyć i już są efekty. Pomagają mi łapać. – dodaje.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również