UDOSTĘPNIJ

Odpowiedź jest prosta – tak. Zacznijmy od konkretnych danych Głównego Urzędu Statystycznego. Otóż, według tworzonego obecnie przez GUS raportu, Polaków w 2070 roku może być ZALEDWIE 21 milionów.

Wniosek jest prosty – rząd musi podjąć działania w sferze polityki prorodzinnej. Oczywiście od obecnych władz nikt, jeśli nie chce się przeliczyć i rozczarować, nie powinien oczekiwać skutecznych działań w tej kwestii. To bardzo smutne, ale wystarczy włączyć teraz telewizor żeby zobaczyć co dzieje się w Sejmie. Protestujące tam polskie matki, są wyraźnie przez Platformę Obywatelską lekceważone.

Potrzebne nam są konkretne działania, spójny program polityki prorodzinnej – nawiasem mówiąc, bardzo obiecująco zapowiada się tzw. Pakiet „teraz rodzina” w nowym programie Prawa i Sprawiedliwości.

Wracając jednak do krytyki OBECNEJ WŁADZY; jak podaje tygodnik Do Rzeczy, już profesor Okólski w wykładzie inaugurującym rok akademicki na UW mówił o tykającej bombie demograficznej. Już nawet nie chodzi o dzietność, ale o podstawowe zaufanie do państwa. Skoro ludzie go nie mają, nie czują się bezpiecznie, nie zakładają rodzin i nie rodzą dzieci. Koło się zamyka, czeluść się otwiera.

Wystąpienia wysłuchał prezes NIK Krzysztof Kwiatkowski (nota bene były parlamentarzysta Platformy Obywatelskiej). Grzmiał on z powodu nieudolnych działań w polityce rodzinnej!

Do Rzeczy podaje zatrważające dane – W Polsce będzie lawinowo przybywać babć i dziadków. Dzisiaj na 100 mieszkańców mamy 19 emerytów, w 2060 roku będziemy ich mieć aż 69!

Cóż, a więc nieudolna polityka prorodzinna – to raz. Jednak zastanówcie się drodzy czytelnicy, jak na dzietność może wpływać propagowanie publicznie dewiacji seksualnych, ideologii gender etc.

Sprawa jest prosta. Związek, dajmy na to, 2 mężczyzn, nigdy nie będzie rodziną pod względem biologicznym (nie spełnia funkcji prokreacyjnej rodziny – nie gwarantuje biologicznej ciągłości społeczeństwa) oraz społecznym (nie spełnia prawidłowo np. funkcji socjalizacyjnej).W związku z powyższym, każdej lewackiej partii/ugrupowaniu, czy też różnego rodzaju stowarzyszeniom lewackich adoracji, radziłbym zastanowić się nad tym problemem.

Drodzy Czytelnicy – czy w śmiałym spojrzeniu w przyszłość bylibyście w stanie wyobrazić sobie młodych Polaków, pracujących na emerytowanych homoseksualistów, którzy nie dorobili się własnych dzieci?

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułPutin jak Hitler w latach 30 ubiegłego wieku
Następny artykułJW Kaja odfrunęła zbyt wysoko. Czas ją ściągnąć na Ziemię.
Mateusz Rojewski
Student I roku prawa na Uniwersytecie Jagiellońskim, działacz młodzieżówki Prawa i Sprawiedliwości, konserwatysta. Hobby i zainteresowania: publicystyka, sport, historia, polityka, prawo. Zachęcam też do polubienia mojej strony na Facebooku, jak również do obserwowania profilu na Twitterze. :)

Zobacz również