UDOSTĘPNIJ
źródło/pixabay.com

Rosyjscy motocykliści po raz kolejny otrzymali zakaz przejazdu przez tereny naszego kraju. Nocne Wilki chciały po raz kolejny udać się w trasę z Moskwy do Berlina, by uczcić zakończenie II WŚ. W związku z zakazem ze strony Warszawy, polska ambasador musiała stawić się w rosyjskim MSZ.

Nocne Wilki znów chciały wybrać się w trasę po Europie, w ramach uczczenia zakończenia II WŚ. Droga, którą wyznaczyli sobie motocykliści znów wiodła przez Polskę. Do naszego kraju mieli wjechać 1 maja. Polskie władze zabroniły im jednak wjazdu do kraju.

Decyzję odmowy podało w komunikacie polskie MSZ. Ministerstwo oświadczyło, że „nie akceptuje nieuprawnionych działań strony rosyjskiej”.

„Podstawą do podjęcia decyzji odmownej było zapewnienie ochrony porządku publicznego. MSZ RP nie akceptuje nieuprawnionych działań strony rosyjskiej, prowadzonych na płaszczyźnie relacji bilateralnych oraz na forum międzynarodowym” – można przeczytać w komunikacie.

Dalej MSZ pisze o tym, że działania Nocnych Wilków są jawnym elementem „kampanii dezinformacyjnej” i próbą „dyskredytacji polityki rządu RP”.

„Działania te są podejmowane w ramach kampanii dezinformacyjnej w odniesieniu do realizacji przez stronę polską zobowiązań wynikających z Umowy między Rządem RP a Rządem FR o grobach i miejscach pamięci ofiar wojen i represji z 22 lutego 1994 r., która jest ukierunkowana na dyskredytację polityki rządu Rzeczypospolitej Polskiej wobec Federacji Rosyjskiej”.

Po stronie rosyjskiej w sprawę także zaanagażowało się MSZ. Rosyjskie władze wezwały Katarzynę Pełczyńską-Nałęcz, polską ambasador w Rosji, na spotkanie. Nocne Wilki mogą bowiem liczyć na wsparcie Kremla. Nie od dziś wiadomo, że przywódca Wilków, Aleksander Załdostanow, to dobry przyjaciel Władimira Putina i zwolennik polityki Stalina. Motocykliści uczestniczyli także w aneksji Krymu.

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!


źródło: tvp.info
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również