UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikipedia (Radspunk)

Chociaż wydawać się to może całkowicie nieprawdopodobne, zarówno krajowe, jak i unijne źródła bezpośrednio przyznają, że Polska jest jednym z czołowych eksporterów pseudoefedryny. W naszym kraju, ale i w państwach sąsiednich rozkwita więc nielegalna produkcja metamfetaminy – niepopularnej w Polsce, jednak coraz częściej kupowanej w Czechach czy na Słowacji. Skala problemu jest ponoć trudna do opisania.

To prawda, że wywozem leków z pseudoefedryną zajmują się świetnie zorganizowane grupy przestępcze. Mają dostęp do broni palnej, używają noktowizorów. W laboratoriach, w których produkowana jest metamfetamina, zamontowane są systemy wczesnego ostrzegania, a nawet przygotowane pułapki na policjantów – twierdzi Adam Chojnacki, lubuski wojewódzki inspektor farmaceutyczny. Produkcją narkotyku zajmują się gangi, ale także małe, kilkuosobowe „przedsiębiorstwa”, które zaczynają już jednak ustępować ze strachu przed ogromną konkurencją.

–  Skala problemu jest tak duża, że nie ma krztyny przesady w stwierdzeniu, że przestępcy przepakowują leki z opakowań prosto do worków. Z prostego powodu: wtedy więcej się zmieści w bagażniku samochodu, który rusza do Czech – powiedział za to wiceprezes Naczelnej Rady Aptekarskiej Marek Tomków. Wtóruje mu także Andrew Cunningham, szef sekcji zajmującej się przestępstwami narkotykowymi w Europejskim Centrum Monitorowania Narkotyków i Narkomanii współpracującym z Europolem.

Ustaliliśmy, że medykamenty zawierające pseudoefedrynę lub nawet już gotowa do spożycia metamfetamina trafiają do Czech przede wszystkim z Polski. Trochę mniej z Turcji. Sam eksport z Polski jest wystarczający, by nasycić prawie cały czeski rynek metamfetaminą – potwierdza specjalista. Zgadzają się z nim także sami Czesi oraz Słowacy, którzy nieudolnie próbują zwalczać popularny w swoich krajach proceder. Chociaż to zaskakujące i niepokojące, polska produkcja metamfetaminy wciąż kwitnie, a służby praktycznie nie są w stanie przeszkodzić koordynującym te nielegalne działania osobom. Policja zaznacza jednak, że niezmiennie ciężko pracuje nad rozwiązaniem palącego problemu.

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również