UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Polska firma zajmuje się tworzeniem technologi opartych na tzw. blockchain. Ich wdrożenie w życie sprawi, że finansowanie terroryzmu stanie się znacznie trudniejsze.

Blockchain wykorzystuje łańcuchy powiązanych bloków danych do elektronicznego zapisu rożnego rodzaju transakcji, które są rejestrowane w wielu węzłach sieci informatycznej. Dzięki temu można stworzyć informatyczną bazę danych w formie tzw. rozproszonej księgi głównej.

Dzięki takim rozwiązaniom dane są trwałe i w zasadzie niezmienialne, a metody znane z kryptografii sprawiają że są bardzo dobrze chronione.

Wykorzystaniem technologi zajmuje się polska firma Coinfirm Blockchain Lab. Na bazie blockchain tworzą produkty, którymi interesują się firmy z całego świata. CBL zajmuje się sposobami na praktyczne wykorzystanie i wdrożenie blockchain w życie.

– Nasz Blockchain Lab jest doskonałym środowiskiem do pracy nad rozwiązaniami FinTech wokół kluczowych cyfrowych walut takich jak Bitcoin, Ethereum i smart contracts. Dodatkowo zaoferuje wiele innych wdrożeń i aplikacji. Podobnie jak Internet w latach 90-tych, tak Blockchain w niedalekiej przyszłości będzie wpływać na niezliczone branże oraz instytucje. Stanie się znaczącą częścią systemów, które oddziałują i determinują nasze codzienne życie. Rozwój i dostęp na tym etapie nie powinien być zarezerwowany tylko dla instytucji finansowych lub zamożnych spółek, ale także dla rządów, programistów, uniwersytetów i innych startupów. – tłumaczy Paweł Aleksander, dyrektor zarządzający i współzałożyciel Coinfirm.

Jeśli uda się wdrożyć tworzone przez CBL technologie, to znacznie trudniejsze stanie się finansowanie terrorystów. Jednocześnie państwo otrzyma narzędzia do skuteczniejszej walki z oszustami finansowymi.

Szanse na to, że się uda są naprawdę duże. Już teraz produktami CBL interesują się firmy z całego świata, takie jak Microsoft. Także szwajcarskie instytucje finansowe chciałyby mieć u siebie technologie takie jak stworzony przez CBL Document Verification Platform.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również