UDOSTĘPNIJ
źródło: shaw.af.mil, flickr.com

Dziennikarze włoskiej gazety Corriere della Sera ujawnili wstrząsające zeznania 26-letniej Polki zgwałconej w Rimini. Jak wynika z jej słów, gwałciciele nie mieli dla niej żadnej litości. Chcieli, by ich ofiara do końca była świadoma tego, jaką krzywdę jej wyrządzają.

26-letnia ofiara gwałtu na plaży w Rimini zrelacjonowała dla włoskiej gazety, jak wyglądało zajście na plaży. Jak mówi, razem z mężem czekała na wschód słońca na plaży. Wówczas podszedł do pary nieznany im chłopak i zapytał, skąd para przyjechała. Jego stosunek do Polaków szybko się zmienił i już po chwili żądał telefonów i portfeli. Kiedy para chciał uciekać przed agresorem, ten nagle rzucił się na 26-letniego Polaka.

– Siedzieliśmy na ręcznikach, piliśmy piwo bezalkoholowe. Podszedł do nas jakiś chłopiec, łamaną angielszczyzną zapytał, skąd jesteśmy, a my odpowiedzieliśmy, że z Polski. Zażądał naszych portfeli i telefonów. Chcieliśmy uciec, wtedy uderzył mojego męża w twarz i przewrócił go – mówi Polka.

Wtedy okazało się, że napastnik nie jest sam. Z ciemności wyszło bowiem trzech jego wspólników. Wtedy zaczęła się gehenna Polki. Kobietę rzucono na piach i zaczęto bić. Kiedy już nie miała siły, by się bronić, agresorzy zaczęli ją brutalnie gwałcić. W trakcie gwałtu trzymali ją za szyję, a kiedy traciła przytomność, cucili w wodzie, by była przytomna do końca koszmaru.

Z ciemności wyłoniła się trójka pozostałych. Rzucili mnie na plażę i bili po twarzy, głowie, po całym ciele. Trzech trzymało mnie za gardło, niemal mnie dusząc. Chwycili mnie za nogi, jeden gwałcił, inni przytrzymywali, potem się zmieniali. Zemdlałam, cucili mnie w wodzie i znów gwałcili – ujawnia zgwałcona 26-latka.

źródło: se.pl

Tak wyglądało "słodkie" życie gwałciciela z Rimini - plaża, garnitury, markowe ciuchy... [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również