UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay - wikimedia commons

Po tym, jak Krystyna Pawłowicz opublikowała swój list do Jean-Claude’a Junckera, w którym zarzucała mu chorobę alkoholową, w internecie zaczęła się prawdziwa afera. Włączył się do niej także Tomasz Cimoszewicz, który zaproponował posłance PiS, aby zamiast wysyłać wiadomości do przewodniczącego Komisji Europejskiej, zajęła się problemem powszechnym wśród swoich koleżanek pracujących w Sejmie.

List Pawłowicz bez wątpienia zaskoczył opinię publiczną. Według kobiety Juncker przesadził z alkoholem przed wizytą przywódców europejskich z papieżem Franciszkiem, co spowodowało jego „dziwne” zachowanie. Nie miała to być jednak sytuacja jednorazowa, ponieważ Pawłowicz twierdzi, że ona oraz cała europejska wspólnota są zaniepokojone jego chorobą alkoholową. Dziwi jednak, że jeżeli nawet Juncker miałby problemy, wiedziałaby o tym akurat i jedynie posłanka PiS.

Ostro na opublikowany list zareagował Tomasz Cimoszewicz. W poście na Twitterze zarzucił posłance… hipokryzję.

„Rada dla Pani Pawłowicz. Walkę z alkoholizmem proszę zacząć od pilnowania od południa swoich koleżanek w restauracji hotelu poselskiego” – napisał bezpośrednio, wywołując swoją opinią spore zamieszanie. Internet huczy już bowiem od plotek, o kogo konkretnie mogło chodzić politykowi.

fot. twitter/ Tomasz Cimoszewicz
fot. facebook/ Krystyna Pawłowicz

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również