UDOSTĘPNIJ
fot. wikipedia.org/Adrian Grycuk/youtube.com

Wiceprzewodniczący SLD Krzysztof Gawkowski opisał na facebooku swój lot z Brukseli do Warszawy, który odbył w towarzystwie kibiców Legii. Według niego mężczyźni zachowywali się agresywnie już na belgijskim lotnisku, a później było tylko gorzej.

Jak dowiadujemy się z wpisu, kibice wyrazili swoją niechęć do polityka już na belgijskim lotnisku skandując „SLD-KGB”. Zdaniem polityka byli pijani, dopiero po otrzymaniu ostrzeżenia od obsługi lotniska, że nie zostaną wpuszczeni na pokład samolotu, mężczyźni przestali go zaczepiać.

Na nieszczęście polityka lot odbył w towarzystwie grupy kilkunastu kibiców, którzy jak wynika z wpisu, zadawali mu zbereźne pytania i co chwila pokrzykiwali. Załoga samolotu jednak opanowała sytuację, grożąc fanom warszawskiego klubu przymusowym lądowaniem, którego koszta będą musieli pokryć.

We wpisie możemy przeczytać, że nawet po wylądowaniu w Polsce prześladowanie się nie skończyło. Gdy polityk szedł przez parking do samochodu dołączyło do niego trzech kibiców. Twierdzili, że muszą jeszcze coś sobie wyjaśnić. Jeden z mężczyzn miał wymagać od Gawkowskiego zmiany wiary, a dwaj pozostali wulgarnie przytakiwali mówiąc „trzeba Cię wyczyścić od tyłu”, „a przypierdolić Ci”. Po jakimś czasie mężczyźni odeszli, zostawiając w spokoju wiceprzewodniczącego SLD.

Gawkowski kończy swój post przeprosinami dla piłkarskiego świata, za tego typu pseudokibiców, którzy firmują się warszawskim klubem piłkarskim. Jak pisze, sam jest kibicem Legii i jest wściekły, gdy tego typu ludzie psują wizerunek klubu, miasta i Polski.

sldwpis

Polub fanpage pluralistycznego, bezstronnego portalu o polityce i społeczeństwie :

wk źródło:facebook

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również