UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikimedia Commons (Lukas Plewnia)

Politycy popełniający gafy to już codzienność, która z biegiem czasu zgarnia coraz mniejsze zainteresowanie. Czasem jednak wpadka jest tak absurdalna, że nie należy o niej nie wspominać. Polityk PiS zrobił z siebie pośmiewisko, pokazując poziom swej wiedzy o sprawie, w której ma istotny głos.

Senator z ramienia Prawa i Sprawiedliwości, Andrzej Stanisławek, podczas debaty z Rzecznikiem Praw Obywatelskich zorganizowanej właśnie w Izbie Wyższej polskiego parlamentu, ośmieszył się przed całym dostojnym zgromadzeniem. RPO Adam Bodnar został zapytany przez członka PiS o to, dlaczego nie popiera reform KRS, która popełniła jego zdaniem wiele rażących błędów. Posłużył się tu przykładem jednej z decyzji KRS z zeszłego roku, która miała przyczynić się do spowolnienia wzrostu gospodarczego kraju.

ZOBACZ TAKŻE: Wstrząsające, historyczne słowa Kaczyńskiego „Prezydent TERRORYZUJE sądy”

– 2016 rok, Platforma księgowych i kadrowych, Związek Przedsiębiorców i Pracodawców stwierdził, że czeka się 6 miesięcy na wyroki KRS-u i zagraża to bezpieczeństwu obrotu gospodarczego – zagadnął Bodnara Stanisławek.

Polityk PiS zrobił z siebie pośmiewisko

Adam Bodnar jako doktor nauk prawnych musiał niestety dla polityka wytłumaczyć mu, w jak wielkim był błędzie. KRS, o której wspomniał polityk Prawa i Sprawiedliwości, nie była w tym przypadku „Krajową Radą Sądownictwa”, ale „Krajowym Rejestrem Sądowym”, urzędem zajmującym się m.in. rejestracją nowych stowarzyszeń i przedsiębiorstw.

– Wydaje mi się, że ustawa o Krajowej Radzie Sądownictwa akurat do tych kwestii się nie odnosi – tak Adam Bodnar zakończył swoją wypowiedź, w której wytłumaczył Stanisławkowi, jak ten bardzo się pomylił.

ZOBACZ TAKŻE: Sądy? Dzisiaj do Sejmu trafił 20 razy bardziej kontrowersyjny projekt

źródło: natemat.pl

Ile aut ma Beata Kempa? Kto by pomyślał! Prześwietlamy sekrety majątkowe polityków

9 największych kompromitacji rządu PiS

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również