UDOSTĘPNIJ

Obywatele, którzy stracili dorobek życia przez dramatyczne nawałnice, zdecydowanie ufali władzom i polegali na ich pomocy. W czasie akcji ratunkowych nie otrzymali jednak wsparcia, na które liczyli. Co więcej, przyłapali polityków partii rządzącej na kłamstwie, które zdaje się wręcz absurdalne.

Wojewoda pomorski Dariusz Drelich niechlubnie zasłynął swoimi słowami o tym, że nie będzie wzywał wojska „do grabienia liści”. W tym samym czasie tysiące mieszkańców jego województwa zmagało się bowiem z żywiołem, próbując jakoś przetrwać dramatycznie trudny czas.

Polityk postanowił jednak nie wyciszać swojego stwierdzenia, które spotkało się z ogromną krytyką. Zamiast tego z własnej woli wrócił do niego, aby znaleźć osoby odpowiedzialne za całą sytuację, zrzucając z siebie winę.

– Słowa o grabieniu liści to fake news. Telewizja je uzyskała podstępnie i wyrwała z kontekstu – powiedział Drelich podczas wtorkowej sesji pomorskiego sejmiku, gdzie złożyć miał raport na temat nawałnic.

Na niekorzyść wojewody działa jednak fakt, iż jego opinia, której teraz się wyparł, została przecież nagrana. Wciąż może oglądać ją w internecie cała Polska. Nie wiadomo więc, po co wojewoda próbował tłumaczyć się w taki sposób.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również