UDOSTĘPNIJ
Fot. wikimedia.org

Marsz niepodległości to temat, który w ostatnim czasie zdominował nie tylko medialne doniesienia, lecz także rozmowy wielu Polaków. Tym, jak w Warszawie świętowano 11 listopada, zainteresowali zarówno – co zrozumiałe – dziennikarze zajmujący się polityką, jak również tacy, którzy na co dzień śledzą wydarzenia ze świata muzyki czy sportu.

Krzysztof Stanowski, czyli założyciel kontrowersyjnego portalu weszło.com, w swoim cyklicznym felietonie zamiast, jak zazwyczaj, o piłce nożnej, postanowił napisać o świętowaniu niepodległości w Polsce. Trzeba przyznać, że jego przemyślenia na temat 11 listopada są dosyć nietuzinkowe.

„Pierdolony ponury listopad”

Rozważania na temat istoty polskiego święta niepodległości były dziennikarz „Przeglądu Sportowego” rozpoczyna od kwestii… meteorologicznych. Stanowski twierdzi, że listopadowa aura nie sprzyja pochodom i radosnemu celebrowaniu niepodległości.

Amerykanie na przykład swój dzień niepodległości obchodzą 4 lipca. Jest fajnie, grill, piwko, świeci słońce, parady, kolorowe serpentyny, rodziny, muzyka. Widzieliście to na pewno na filmach. Albo spójrzcie na Francję – święto niepodległości 14 lipca, też git. No a Polska, masz ci los, w listopadzie. Pierdolony, ponury listopad. Mroczny, zimny i deszczowy. (…) W lipcu marsze wyglądają estetyczniej, bo widać uśmiechnięte twarzyczki, a nie czerwone race. W lipcu można byłoby robić wystawy tematyczne w plenerze, organizować gry dla dzieci, festyny, patriotyczne przedstawienia – wylicza redaktor naczelny weszło.com.

Jak uczcić stulecie niepodległości?

Dziennikarz znajduje oryginalne wytłumaczenie dla sukcesu akurat tego marszu niepodległości, który organizowany jest przez środowisko narodowców. Stanowski apeluje również, aby nie szeregować wszystkich uczestników marszu w jednej kategorii.

– Czy w Marszu Niepodległości poszło 60 tysięcy nazistów? Oczywiście, że nie. Ale czy szli w nim również imbecyle? Oczywiście, że tak. Moim zdaniem problem polega na tym, że Polska – jako państwo – nie stworzyła odpowiedniej alternatywy. Chodzi mi o to, że mam przeczucie, iż wiele osób maszeruje nie z uwagi na jakąś ideową więź z organizatorami, ale raczej mimo niechęci wobec nich. Idą, bo jest to marsz największy, a my lubimy chodzić w marszach największych, a nie najmniejszych. Idą, ponieważ się dobrze nazywa – Marsz Niepodległości, a my lubimy jak coś się dobrze nazywa – ocenia dziennikarz.

Publicysta liczy, że na stulecie odzyskania niepodległości, polskie władze zorganizują wydarzenie, które pozwoli godnie uczcić okrągłą rocznicę.

Stąd mój apel do władz RP: zróbmy na stulecie coś godnego. Zróbmy marsz, na który zabiorę swojego pięcioletniego wówczas syna i taki, że nie będę musiał się martwić, iż podążam za głupawym transparentem – pisze Stanowski.

Źródło: weszło.com

"Kulson" celebrytą? Warszawski policjant podbija sieć [MEMY]

Tak wyglądał Marsz Niepodległości 2017 [ZDJĘCIA]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również