UDOSTĘPNIJ

Jako założyciel strony „Stop islamizacji Europy” na Facebooku zawsze starałem się w tak ostrożny sposób formułować posty, by nie podpaść cenzurze (poniekąd słusznej), a co dopiero prokuraturze oraz by nikogo nie urazić. Mimo to polityczna poprawność zespołu Pana Zuckerberga nie raz blokowała mi konto, dziś mnie jednak wyjątkowo zdziwiła. 

Temat się tyczył najgłośniejszego wydarzenia ostatnich dni – ataku muzułmanów na rysowników satyrycznych lewicowego Charlie Hebdo (czytaj więcej: Charlie Hebdo – zmarli za wolną prasę? Wolne żarty). Chciałem się podzielić swoją refleksją na temat oczywisty, to znaczy naturalnej kolei rzeczy. Na to, że przymykając oczy na ekstremistów islamskich w imię politycznej poprawności, prędzej czy później dojdzie do krwawych scen na ulicach. Chciałem także krótko obalić jeden z najpopularniejszych argumentów przeciwko krytyce islamu czy muzułmanów – „wariaci są wszędzie”. Racjonalnie, moim zdaniem, co nie wymaga szerszego wyjaśnienia. Czy o to chodziło cenzorowi?

Może chodziło o ostatnie zdania – muzułmanów można podzielić na dwie grupy: terroryści i potencjalni terroryści. Jak ich rozpoznać? Brzmią one może i radykalnie, ale w czym one odbiegają od prawdy? Ekstremizm nie jest wypisany na twarzach. Muzułmanin, który dziś nam deklaruje, że odcina się od radykałów, jutro może wysadzić się w metrze. Oczywiście znakomita większość muzułmanów tego nie robi (bo świat skończyłby się dawno…), ale to nie rozwiązuje problemu. Problem należy poddawać dyskusji na forum. Bez ślepnych oskarżeń o rasizm, bez popadania z drugiej strony z rasizm rzeczywisty. Jedno rozmywa dyskusję, drugie ją ogranicza. I lewica i prawica i centrum cel mają w gruncie rzeczy jeden – nie zginąć z rąk ekstremisty. Problem jest złożony. Pole do dyskusji jest, ale nie według administracji portalu, zdaje się.

Oceńcie sami:

ban

 Jedno jest pewne: gdybym wulgarnie szydził z Narodu polskiego lub wiary katolickiej, cieszyłbym się wszelkimi swobodami na portalu. I to nic nowego, i nic na co powinienem się skarżyć, wszak na portalu z takimi zasadami jestem z własnego woli. Wiadomo jednak, jaki zasięg i oddziaływanie na obecny świat na Facebook, a po powyższym zablokowanym wpisie widzę, że te zasady są posunięte dalej, niż dotychczas.
A do póki tam mogę pisać, zapraszam:
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również