UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com, wikimedia.org

Tego jeszcze nie było! Konflikt w rządzie przybrał naprawdę ogromne rozmiary po tym, stanowczym wystąpieniu jednego z ministrów PiS. Wszystko przez jedną z ustaw, której szef resortu zdecydowanie się przeciwstawił.

Mowa o ustawie, o której pierwszy raz głośno zrobiło się na początku października. Wstępne informacje na jej temat wywołały szok u Witolda Waszczykowskiego, którego nowe prawo dotyka bezpośrednio. Rada Służby Zagranicznej miałaby bowiem powstać przy MSZ i stać się „ciałem opiniodawczo-doradczym”. Wokół Rady narosły już spore kontrowersje. Waszczykowski postanowił zmiażdżyć ją w swoim wystąpieniu i wytknąć jej błędy. PiS mocno wstrząsnęło, opozycja jest w skowronkach.

Waszczykowski w natarciu

Minister wskazuje, że powołanie takiego ciała przy MSZ jest niekonstytucyjne. Przekonuje, że RSZ miałaby zbyt ogromne kompetencje – wpływ na politykę zagraniczną i kadrową w ministerstwie. Największe wątpliwości Waszczykowskiego wywołuje jednak stwierdzenie, że Rada „stoi na straży suwerenności Rzeczypospolitej Polskiej”, które zarezerwowano w Konstytucji dla prezydenta.

– Wielce wątpliwa, przede wszystkim w zakresie zgodności z Konstytucją RP, ale także celowości i formuły, jest propozycja poselska dotycząca utworzenia Rady Służby Zagranicznej jako ciała opiniodawczo-doradczego przy Ministrze Spraw Zagranicznych, powoływanego przez Sejm, Senat i Prezydenta, a mającego wpływ zarówno na kształtowanie strategii polityki zagranicznej, jak i politykę kadrową w ministerstwie – punktuje Waszczykowski.

Co więcej, Waszczykowski podaje, że kompetencje Rady „stałyby w sprzeczności z konstytucyjnymi kompetencjami Rady Ministrów oraz Ministra Spraw Zagranicznych”. Żeby tego było mało, dalsze zapisy w projekcie udowadniają, że RSZ wchodziłaby także w kompetencje prezydenta.

Ministerstwo Sprawiedliwości i Spraw Zagranicznych

Waszczykowski dopatrzył się także w ustawie nowelizującej służbę zagraniczną zapisków, które pozwoliłyby wpływać Zbigniewowi Ziobrze na polską dyplomację. Mowa o sędziach delegowanych do MSZ, którzy w placówkach zagranicznych tworzyliby podległe ministrowi sprawiedliwości zespoły. Jak zaznaczył Waszczykowski, to prosta droga do oddania kompetencji MSZ resortowi sprawiedliwości.

– Jednoznacznie negatywnie należy ocenić poprawki przewidujące możliwość delegowania do MSZ sędziów i tworzenia w polskich placówkach zagranicznych wydziałów i zespołów zadaniowych podległych Ministrowi Sprawiedliwości. Prowadzi to bowiem do sytuacji, w której niepodlegający Ministrowi Spraw Zagranicznych sędziowie wykonywaliby zadania służby zagranicznej, którą ten minister kieruje – podkreśla Waszczykowski.

źródło: twitter.com/SlawomirNitras
źródło: twitter.com/SlawomirNitras
źródło: twitter.com/SlawomirNitras
źródło: twitter.com/SlawomirNitras

źródło: wp.pl

Jakiej ksywki dorobił się Schetyna? Uśmiejesz się! Zabawne przydomki polityków


Jak wiele aut ma Dariusz Rosati? Kto by pomyślał! Najbogatsi polscy europosłowie [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również