UDOSTĘPNIJ
fot. Wikimedia Commons/P. Tracz, KPRM; Adrian Grycuk

To może być kolejna poważna wpadka partii rządzącej. Politycy PiS-u za wszelką cenę unikali wzięcia za to odpowiedzialności. Teraz jednak przez szefa klubu parlamentarnego się przyznali. Nie wiadomo jednak, czy to kolejny przykład nieporozumienia w szeregach partii, czy oficjalne stanowisko.

Chodzi o kampanię „Sprawiedliwe sądy”. Jej organizację wzięła na siebie Polska Fundacja Narodowa. Jest ona współfinansowana przez wiele spółek Skarbu Państwa, a jej prezesem jest warszawski radny PiS.

Jednak aż dotąd politycy partii rządzącej nieustannie podkreślali, że nie są odpowiedzialni za organizację tej kampanii. Ich tezę popierał zarząd fundacji.

– Wie pan, jestem obywatelem, poczuwam się do odpowiedzialności za Polskę. W związku z czym jako obywatel także działam – tłumaczył dziennikarzowi jeszcze w czwartek rano wiceprezes fundacji Maciej Świrski.

Podobnie w tej sprawie wypowiadali się między innymi Michał Wójcik, wiceszef resortu sprawiedliwości, czy Michał Dworczyk, wiceminister obrony. Obaj podkreślali, że to nie PiS, Zjednoczona Prawica lub rząd jest autorem kampanii. Zupełnie zaprzecza tej tezie czwartkowa wypowiedź szefa klubu parlamentarnego PiS, Ryszarda Terleckiego. Stwierdził on, że w sprawie reformy sądownictwa „rozpętano histerię” w mediach.

– W takiej sytuacji jest również naturalne, że rząd RP musiał podjąć pewne działania, także o charakterze medialnym, aby tę histerię zrównoważyć i uspokoić. Adresujemy ją (kampanię) do tych wszystkich Polaków – powiedział polityk. W dalszych słowach jeszcze bardziej podkreślił, że kampania powstała na zlecenie rządu.

Na razie nie ma żadnego komentarza innych polityków rządzącej koalicji lub członków rządu. Nie wiadomo zatem, jak dalece słowa Terleckiego odpowiadają oficjalnemu stanowisku partii.

Źródło: wiadomosci.wp.pl

To trzeba zobaczyć! Najlepsze memy z Kaczyńskim w "patriotycznym płaszczu"

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również