UDOSTĘPNIJ

Skutki wypadku w Kamieniu Pomorskim były rzeczywiście wstrząsające. Jest to olbrzymia tragedia, ale należy pamiętać, że nie da się całkowicie takich zdarzeń wyeliminować. Oczywiście można próbować znacznie zmniejszyć prawdopodobieństwo ich występowania na co sposób wydają się mieć zarówno rząd jak i partie opozycyjne.

Chyba najmniej radykalne pomysły, takie jak zaostrzenie kar więzienia, dotkliwe kary finansowe, dożywotnie odbieranie prawa jazdy czy słynny już obowiązek wyposażania każdego samochodu w alkomat (co ciekawe bez obowiązku korzystania z niego) przedstawiła PO. Dalej jest już tylko gorzej, PiS chce konfiskowania samochodów i karania pasażerów osób prowadzących na podwójnym gazie. Do tego drugiego pomysłu SLD dokłada wprowadzenie nowego przedmiotu w szkołach pod nazwą wychowanie komunikacyjne oraz kierowania recydywistów na przymusowe terapie.

Długo jeszcze można by było pisać o mniej lub bardziej absurdalnych pomysłach różnych ugrupowań. Jednakże ponieważ nie wydaje się by którykolwiek z tych pomysłów mógł znacząco wpłynąć na zmniejszenie liczby wypadków (no chyba, że zakazanie samochodów), skupię się na czymś innym.

Chodzi mi przede wszystkim o rolę państwa. Z pewnością w Polsce nie brakuje osób, które pod wpływem emocji chętnie zrobiłyby krzywdę sprawcy tak tragicznego wypadku. Po to jednak jako cywilizacja wytworzyliśmy państwo, aby w takich sprawach jak np karanie przestępców nie dokonywać zbiorowego linczu tylko stawiać ich przed sprawiedliwym i niezawisłym sądem. Nie jest moim celem bronienie mordercy. Po prostu uważam, że tak absurdalne pomysły, w których prześcigają się politycy nie są owocem zdrowego rozsądku, jaki powinni przejawiać, a jedynie prymitywnych emocji. Prawo nie może być zmieniane i to tak radykalnie pod wpływem impulsu jakim jest pojedynczy wypadek.

Warto spojrzeć na dokument sporządzany co roku przez Komendę Główną Policji. Raport przedstawia szczegółowe dane o wypadkach drogowych. Można w nim przeczytać, że w 2012 roku nietrzeźwi użytkownicy dróg uczestniczyli w 12,1% ogółu wypadków, w których śmierć poniosło 16,1% ogółu zabitych. Ponadto liczba wypadków z udziałem pijanych z roku na rok spada. W 2003 roku było to 6913 wypadków, w 2012 już 4467.

Wygląda więc na to, że obecna polityka zwalczania jazdy po spożyciu przynosi efekty. Dlaczego więc rząd i media z taką pasją nie zajmują się zwalczaniem tych, którzy powodują wypadki będąc trzeźwi? Przecież stanowią oni zdecydowaną większość. Dlaczego w 2003 roku, kiedy to pijani uczestniczyli w o 2446 więcej wypadkach niż przed dwoma laty nie było takiej medialnej paniki?

Źródła:

  1. http://dlakierowcow.policja.pl/dk/statystyka/47493,dok.html
  2. http://www.polityka.pl/kraj/1566565,1,rewolucyjne-pomysly-rzadu-na-walke-z-pijanymi-kierowcami.read
  3. http://www.gazetaprawna.pl/artykuly/768259,wypadek-w-kamieniu-pomorskim-konfiskata-samochodow-i-alkomaty-w-stacyjkach-pomysly-politykow-na-walke-z-pijanymi-kierowcami.html

ZOSTAW ODPOWIEDŹ