UDOSTĘPNIJ
Fot. Wikipedia (Adam Kliczek)

Blokada marszu Młodzieży Wszechpolskiej i ONR, którą zorganizowali 15 sierpnia Obywatele RP, nie odbyła się bez kontrowersji. Największe z nich związane były tym razem z zachowaniem policji, która po raz kolejny usuwała uczestników kontrmanifestacji siłą. Niektóre z przypadków zachowania funkcjonariuszy wobec obywateli są już jednak na tyle zaskakujące i niewłaściwe, że nie mieszczą się na pewno w zakresie ich kompetencji.

O jednym z przykładów szokującego zachowania policjanta opowiedział na swoim Facebooku Roman Kurkiewicz. Był on bowiem świadkiem zdarzeń, które oburzyły wielu internautów i sprowokowały ogromną, zażartą dyskusję.

– Wczoraj, już pod pomnikiem Nieznanego Żołnierza, policjanci krążyli pośród spokojnie stojących ludzi i ewidentnie w myśl jakichś zaleceń wybierali pojedyncze osoby do legitymowania, rewizji. Nie dopuszczali obok innych osób, gdyż „muszą zadbać o Ochronę Danych Osobowych”. W takich okolicznościach jeden z legitymowanych i przeszukiwanych chłopaków usłyszał od interweniującego policjanta, że gdyby jego córka przyprowadziła do domu kogoś takiego jak on, to nabiłby go na tępy bagnet – napisał w bezpośredni sposób Kurkiewicz. Jego relacja oburzyła bardzo wiele osób, które chętnie przekazały post dalej.

– Jakie prawo i szkolenia przygotowują do takiej wypowiedzi interweniującego policjanta? – zapytał także oficjalnie dziennikarz, oznaczając we wpisie profil „Polska Policja”. On ani żaden z jego obserwatorów nie otrzymał jednak odpowiedzi.

Fot. Facebook
Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również