UDOSTĘPNIJ
fot. animalia.pl

Policyjna walka z narkotykami nie zawsze przynosi oczekiwane efekty, a czasami kończy się po prostu kompromitacją. Tak było w tym przypadku. Policjanci pomylili bowiem żwirek dla kota z… metaamfetaminą.

Amerykańscy policjanci zatrzymali 24-letni Rossa Lebeau w areszcie na 3 dni. Wszystko przez znalezioną w jego samochodzie skarpetę, w której była – jak przekonywali funckjonariusze – metaamfetamina.

Leabu tłumaczył funkcjonariuszom, że w skarpecie trzyma silikonowy żwirek dla kota. Nietypowe opakowanie tłumaczył tym, że skarpeta zmniejsza poziom wilgoci, przez co żwirek nie paruje w aucie i nie emituje nieprzyjemnych zapachów. Policjanci nie uwierzyli w wyjaśnienia.

Ku przerażeniu Rossa Lebau, wstępne badania laboratoryjne wykazały, że w skarpecie faktycznie znajdowały się narkotyki. Kiedy mężczyzna umierał ze strachu, zadowoleni z siebie funkcjonariusze przesłali informacje o sukcesie do lokalnych mediów.

Jakby tego było mało, kolejne badania również potwierdziły teorie policjantów. Dopiero trzecia próba wyjaśniła, że faktycznie jest to żwirek dla kota. Mężczyznę oczyszczono z zarzutów, jednak w trakcie trwania całej operacji został on zwolniony z pracy. Teraz przed sądem będzie się domagał odszkodowania.

 

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również