UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Wobec Romana Polańskiego pojawiły się kolejne zarzuty, związane z rzekomym molestowaniem seksualnym nieletnich dziewczyn. Tym razem chodzi o sprawę z 1973 roku. Kobieta, która twierdzi, że jest poszkodowana, zgłosiła gotowość do zeznawania.

Robin, bo tak przedstawia się rzekoma ofiara reżysera, reprezentowana jest przez adwokat Glorię Allreed. Twierdzą one, że w 1973 roku Polański wykorzystał wówczas 16-letnią Amerykankę. Do zdarzenia miało dojść w południowej Kalifornii.

Jak podkreśla Allreed, pomimo że sprawa jest przedawniona, jej klientka jest gotowa zeznawać w innych, gdyż nie wiadomo, ile jeszcze jest takich kobiet ona. Robin twierdzi, że przerwała milczenie, aby ośmielić poszkodowane przez Polaka nieletnie do walki o swoje prawa.

Za Polańskim od 40 lat ciągnie się inna sprawa. W 1977 roku odbył stosunek z 13-latką Samantą Gailey, uprzednio ją odurzając. Do zdarzenia doszło w domu aktora, Jacka Nicholsona. Reżyser poddał się wtedy ugodzie z sędzią i przyznał do winy. Odsiedział 42 dni w więzieniu i podczas warunkowego zwolnienia uciekł ze Stanów, by nigdy do nich nie wrócić. Obecnie mieszka we Francji i Szwajcarii. Okresowo przebywa także w Polsce. Zarówno Polska, jak i Szwajcaria odmówiły ekstradycji filmowca.

źródło: telewizjarepublika.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również