UDOSTĘPNIJ

Niemcy, Francja, Hiszpania – to w tych krajach miejsce miały krwawe ataki islamistycznych terrorystów, którzy w brutalnych atakach zabijali ludzi, jadąc rozpędzonymi samochodami. Ze słowami „Allahu akbar” na ustach tratowali niewinnych w imię chorej idei. Jednak – jak przekonują zagraniczne media – groźni terroryści są także po stronie chrześcijan. Jeden z nich, Polak, zaatakował w Londynie.

Marek Z. od lat mieszka w Wielkiej Brytanii. Jak relacjonują mediom jego znajomi, na wątrobie leży mu dobro kraju, w którym mieszka. Jak mówił, szarpana kolejnymi atakami dżihadystów wyspiarska ziemia traci swój urok. Dlatego też Z. postanowił dokonać brutalnego zamachu i zemścić się na muzułmanach. Zasiadł za kierownicą swojego auta i rozpędził się, po czym wjechał na chodnik.

– Jadę zabić muzułmanina. Robię to dla Wielkiej Brytanii, to jest rzecz, którą mogę zrobić, by pomóc temu krajowi – miał powiedzieć Z. na chwilę przed atakiem.

ZOBACZ TAKŻE: Europa wstrząśnięta! Zamach na parlament

Chrześcijański atak w Londynie

Kilka chwil później Polak szarżował już chodnikiem Londynu. Krzycząc „biała siła” i hajlując, próbował zabić Ahmeda Kamala. Muzułmanin szedł właśnie do domu, kiedy Z. wjechał w niego dwukrotnie. Polak przycisnął go do szyby jednej z restauracji.

Polskiego imigranta szybko zwinęła policja. Okazało się, że agresor był pijany. Postawiony przed sądem przyznał, że nienawidzi muzułmanów, bo ci zawłaszczają sobie Wielką Brytanię i całą Europę. W trakcie procesu wyszło jednak na jaw, że Polak bardzo mocno sympatyzuje ze skrajnie prawicową organizacją Britain First, a podczas zamachu był pod wpływem alkoholu. Marek Z. czeka obecnie na ostateczny wyrok. Wiadomo już, że sąd nie okaże mu litości.

ZOBACZ TAKŻE: „Ludzie przeraźliwie krzyczeli” Masowy wybuch paniki w Londynie

źródło: natemat.pl

Tych groźnych kultów musisz się wystrzegać! [ZDJĘCIA]


10 najbardziej przerażających miejsc na świecie [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również