UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Tragiczne wieści płyną do nas z Belgii. Jak podają tamtejsze media, 36-letni Polak odpowiedzialny jest za brutalne morderstwo urzędniczki. Świadkowie zdarzenia mówią, że gdy zabijał bezbronną ofiarę, nie drgnęła mu nawet powieka.

Do zdarzenia doszło w belgijskim mieście Diest. Polak zjawił się w lokalnej siedzibie związku zawodowego. Wziął numerek i usiadł w poczekalni. Nagle, ku zaskoczeniu wszystkich wstał i wycelował lufę pistoletu, który trzymał wcześniej w ukryciu, w stronę urzędniczki, Sary Van Passel. Ułamek sekundy później wystrzelił.

Jak mówią świadkowie zdarzenia, którzy byli z 36-latkiem w poczekalni, mężczyzna nie zawahał się ani na moment. Potwierdzają też, że nic nie wskazywało na to, by znał swoją ofiarę. Po wszystkim morderca wybiegł z budynku i po angielsku krzyczał „zadanie wykonane”.

Kilka godzin później 36-letni zabójca sam stawił się na komendzie policji. Okazało się, że mieszka w oddalonego o kilka kilometrów od Diest miasteczka Bekkevoort. Przyznał się do zamordowania urzędniczki, jednak wciąż nie wiadomo, co było jego motywem.

źródło: twitter.com/HansHawk

źródło: wp.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również