UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Sąd w norweskim Bergen wydał zgodę na tymczasowe aresztowanie dwóch Polaków, braci, którzy oskarżeni są o podpalenie hotelu przeznaczonego na ośrodek dla nieletnich starających się o azyl w kraju.

 Chodzi o mężczyzn wieku 35 i 36 lat. Do podpalenia miało dojść w grudniu 2015 roku. Zatrzymanie potrwa minimum 8 miesięcy. Z nieoficjalnych informacji wynika, że w przestępstwo zamieszany był też trzeci mężczyzna, także trzydziestokilkuletni Polak.

Podpalony budynek nosił nazwę Lune Huler i mieści się w Lindas. Norweskie media podają, iż lokalna policja obawia się ucieczki podejrzanych do Polski.

Gdy doszło do podpalenia w budynku znajdowały się dwie osoby, którym na szczęście nic się nie stało. Norwescy oskarżyciele postawili jednak zarzuty nie tylko podpalenia, ale także umyślnej próby zabójstwa. Za ten ostatni czyn norweskie prawo przewiduje największą jednorazową kare zawartą w kodeksie karnym – 21 lat pozbawienia wolności.

Prokurator Harald Bilberd zwraca uwagę, że motywem mogła być niechęć do uchodźców. W spalonym hotelu przygotowane było miejsce dla 40 z nich.

źródło: wprost.pl

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również