UDOSTĘPNIJ

To, że wybór pomiędzy Andrzejem Dudą z PiS a Bronisławem Komorowskim z PO to loteria, w której naród mógł wybrać kulkę w łeb albo powieszenie nie było tajemnicą dla większości tzw. antysystemowców. Przynajmniej tak było do czasu gdy wygrał kandydat partii dla picu nazwanej Prawem i Sprawiedliwością.

Po ogłoszeniu wyników tego żałosnego plebiscytu na „żyrandol” ogromna większość tzw. antysytemowców wpadła w – niezrozumiały dla mnie – zachwyt, wręcz ekstazę. Wszyscy, którzy dotychczas chcieli obalać obecny układ POPiSu zaczęli wierzyć w to, że władza w rękach PiS oznacza zmianę na lepsze. Wydaje się, że nienawiść do zepsutego i skorumpowanego obozu rządzącego odebrała chwiejnym i niekonsekwentnym w swych poglądach młodym antysystemowcom racjonalne spojrzenie na sytuację (jeżeli kiedykolwiek takie mieli) i dali się nabrać na „ucywilizowanie się” partii Kaczyńskiego.

Zdaje się, że Polacy – a w szczególności młode pokolenie, które dziesięć lat temu, za czasów rządu PiS zajmowało się obalaniem butli mleka podczas dobranocki – którzy twierdzą, że Prawo i Sprawiedliwość w porównaniu z Platformą to pikuś muszą sobie przypomnieć co oznacza „zmiana”, którą może nam zaserwować Kaczyński ze swoją ferajną Macierewiczów, Pawłowskich, Dudów, Sasinów, Kamińskich, Fotyg, agentów Tomków, Rydzyków i innych „oryginalnych” twarzy tego środowiska.

Muszą sobie przypomnieć:

  • ustawiane afery i fingowane śledztwa mające stworzyć wrażenie, że władza coś robi a w rzeczywistości służące przykrywaniu prawdziwych afer na najwyższych szczeblach władzy;
  • przekręty we wszystkich ministerstwach, handlowanie najwyższymi urzędami w państwie w zamian za osobiste profity oraz pisowskich ministrów aktualnie odsiadujących wyroki za matactwa i korupcję;
  • rzekome obniżki podatków, które obejmowały w rzeczywistości tylko ich sponsorów, czyli najbogatszych;
  • grożenie protestującym pielęgniarkom kamaszami i ignorowanie protestów głodowych różnych grup zawodowych;
  • międzynarodową izolację i odwoływanie uczestnictwa w międzynarodowych szczytach bo PiSowskie władze obrażały się na sąsiednie państwa za karykaturalne podobizny bliźniaków w zagranicznych tabloidach;
  • rosyjskie embarga na drewno, owoce, mięso itp. (i związane z tym bankructwa polskich firm) na długo przed „kryzysem ukraińskim” bo Kaczyńscy wychodzili przed szereg i szli ruskich bić w imię wolności krajów, których istnienie nie ma znaczenia dla Polski;
  • wykorzystywanie służb specjalnych do niszczenia politycznych oponentów, którzy do niedawna byli sojusznikami (LPR, SO) i zastraszania nieprzychylnych dziennikarzy;
  • masowe przekazywanie związkom wyznaniowym (chrześcijańskim i żydowskim) nieruchomości skarbu państwa za 1% ich wartości;
  • faworyzowanie jednego medium i próby niszczenia innych;
  • doszukiwanie się „homopropagandy” i deprawacji seksualnych w większości bajek dla najmłodszych;
  • ogólnonarodowe poszukiwania ukrywających się bezdomnych, którzy po pijaku mieli obrazić Kaczyńskiego;
  • codzienne modlitwy w sejmie mające wybłagać deszcz podczas suszy i ładną pogodę podczas powodzi;
  • instrumentalne wykorzystywanie religijności Polaków do realizacji własnych celów partyjnych, umacniających lub nawet poszerzających ich władzę;
  • atmosfery strachu tej części narodu, która nie czciła partyjnego wodza i tym samym ryzykowała niezapowiedziane wizyty o 5 nad ranem, wszak na każdego znajdzie się paragraf;
  • i last but not least – skracanie kadencji rządu bo PKW nie uznała rozliczeń wyborczych i jedynym sposobem na odzyskanie kilkudziesięciu milionów było oddanie władzy PO;

Długa lista afer gospodarczych, partyjnych, obyczajowych itp. które miały miejsce podczas dwuletnich rządów PiS do przestudiowania TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ.

Zdaję sobie sprawę, że straszenie dzisiaj oszołomstwem PiSu nie ma sensu bo po pierwsze część Polaków zdążyła zapomnieć co oznaczają rządy tej partii a część nie miała szansy tego zapamiętać bo była zbyt młoda a po drugie niechęć do Platformy odbiera większości racjonalny ogląd sprawy. Dlatego być może Prawo i Sprawiedliwość musi odzyskać władzę, którą oddało i przypomnieć swój charakter całemu narodowi. Musi swoimi rządami uświadomić Polakom, że od złodziei z obecnego obozu władzy różni się jedynie swoim oszołomstwem.

Być może wtedy Polacy przejrzą na oczy i zrozumieją, że PiS, czyli de facto siostra PO, nie jest żadnym rozwiązaniem ani tym bardziej zmianą na lepsze lub „mniej złe”. Polacy muszą zrozumieć, że jedyną szansą na zmianę – czegoś więcej niż twarzy – jest całkowite oderwanie od koryta POPiSu, PO i PiSu, Platformy Obywatelskiej i Prawa i Sprawiedliwości.

Bądź na bieżąco z moimi wpisami. Kliknij Lubię to!

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również