UDOSTĘPNIJ
fot. wikimedia.org

Wypowiedź I wiceprzewodniczącego Komisji Europejskiej wywołała potężną wrzawę w Polsce. Zawrzało wszędzie tam, gdzie dotarły słowa unijnego polityka. Wielu burzyło się, jak ten może tak podle żartować z Polski.

Zwolennicy Prawa i Sprawiedliwości, politycy tej partii, a także rzesze Polaków niezwiązanych z partią zapałały oburzeniem po słowach Fransa Timmermansa. Wiceprzewodniczący KE zakpił bowiem z granic naszego kraju.

Timmermans powiedział podczas posiedzenia europejskiej komisji sprawiedliwości, że „Gdyby Niemcy były silniejsze, to Polska nie miałaby granicy tam, gdzie ją ma”. Wpis z taką treścią umieścił na Twitterze Maciej Stańczyk, a już niedługo potem podano go kilkaset razy dalej. Nie trzeba było czekać długo, by w Polsce naprawdę zawrzało. Krytyka leje się zwłaszcza w internecie, gdzie Timmermans jest wyzywany od najgorszych.

Pojawiają się głosy, że to, co powiedział, to najzwyklejsze groźby i zastraszanie. Wielu zapowiada inicjatywy, by Timmermansa wezwać na dywanik polskiego Ministerstwa Spraw Zagranicznych, a inni prawicowcy chcą po prostu przywalić mu w twarz. Niezależnie od tego, w jaki sposób mają zamiar rozliczyć wiceprzewodniczącego KE oburzeni Polacy, wszyscy są zgodni co do tego, że jego słowa to po prostu podły żart.

źródło: twitter.com/stanczykmaciej

źródło: wp.pl

Jak Kaczyński zaczynał karierę zawodową? Nie zgadniesz! Pierwsze prace polityków

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również