UDOSTĘPNIJ

Jakiś czas temu pisałem o gminie Michałowo, która podjęła uchwałę o zwolnieniu wszystkich mieszkańców z podatków od nieruchomości. Trudno jeszcze zaobserwować efekty tej zmiany, aczkolwiek takowe widać już na przykładzie Wiązownicy, mieszczącej się w powiecie jarosławskim i liczącej jedynie 6 tysięcy obywateli. W 2007 roku władze tejże gminy zdecydowały się obniżyć podatki dla mieszkańców. Decyzja spowodowała zwiększenie wpływów do budżetu. Wójt gminy Marian Ryznar podkreśla, że to także efekt lepszej kontroli i ściągalności podatków.

W 2006 roku, kiedy Ryznar obejmował urząd ściągalność w gminie była tragiczna, a w urzędzie aż dwie osoby zajmowały się rozpatrywaniem wniosków o umorzenie podatków. Wójt przekonał gminę, iż należy obniżyć podatki o około 50 procent w stosunku do maksymalnej wysokości określonej w ustawie. Radni dokonali redukcji podatków od nieruchomości, środków transportu oraz rolnego. Ponadto całkowicie zwolniono z podatku od nieruchomości między innymi budynki mieszkalne nieprzeznaczone pod działalność gospodarczą oraz garaże.

Nie od razu zanotowano zwiększenie wpływów do budżetu. W pierwszych dwóch latach funkcjonowania obniżonych stawek podatkowych, gmina uzyskała mniejsze dochody niż w 2006 roku, czyli przed zmianami. Sytuacja zmieniła się 3 lata później, co było również zasługą działań wójta, który wysłał urzędników, by sprawdzali zakład po zakładzie, czy zgadzają się deklaracje podatkowe ze stanem faktycznym. Wiele osób zapominało wpisać do deklaracji takich elementów jak ogrodzenie czy utwardzony plac, czyli składników majątku nieruchomości, za które należy odprowadzać podatki. Mało tego, gmina praktycznie nie umarza już podatków. Są obniżone do tak niskich stawek, że każdego powinno być stać, by uiścić wymagane kwoty. Umarzanie następuje wyjątkowo i są to jednostkowe przypadki.

Póki co, obniżka podatków w gminie przyniosła same korzyści. Na teren gminy przeniosło swe siedziby kilka przedsiębiorstw zajmujących się transportem, zaoszczędzając po kilka tysięcy złotych rocznie. Niestety póki co, żadna z gmin w regionie nie zdecydowała się na podobne kroki. To dziwne, bo wniosek z całej sytuacji jest dosyć klarowny. Gdy stawki podatkowe są wysokie, ludziom bardziej opłaca się oszukiwać i nie płacić, co podkreśla Daniel Szeligowski, ekonomista z Regionalnego Ośrodka Debaty Międzynarodowej w Rzeszowie.

 

Źródło: onet.pl

Zobacz również