UDOSTĘPNIJ
źródło: twitter.com

O tym, co wydarzyło się w Sutherland Springs, głośno zrobiło się na całym świecie. Uzbrojony napastnik wtargnął do kościoła baptystów w tym małym teksańskim mieście, by odebrać życie 26 osobom. Jedną z nich była Joann Ward, która zostanie zapamiętana jako bohaterska matka.

Kobieta była z czwórką swoich dzieci w niedzielę w kościele baptystów w Sutherland Springs. Kiedy uzbrojony napastnik wtargnął do świątyni, właśnie odmawiała modlitwę ze swoimi pociechami. Nagle padły strzały, ale Ward nie dała się opanować panice.

Ostateczne poświęcenie na oczach dzieci

Kobieta, zamiast uciekać, rzuciła się na swoje dzieci. Postanowiła uchronić swoje pociechy przed strzałami własnym ciałem. Powaliła na ziemię 9-letnią Rihannę, a pozostałą trójkę starała się przytulić do siebie, by zminimalizować obrażenia.

Jej dzieci na własne oczy widziały, jak ich matka w bohaterski sposób oddaje za nie życie. 9-latce udało się przeżyć masakrę z kilkoma drobnymi obrażeniami. Gorzej jest z 5-letnim Rylandem, który trafił do szpitala z czterema ranami postrzałowymi i jest w stanie krytycznym. Z kolei 7-letnia Emily i 5-letnia Brooke nie zdołały uniknąć strzałów szaleńca.

Tragedia osamotnionego ojca

Kiedy w kościele ginęła rodzina, Chris Ward, ojciec dzieci i mąż Joann spał w domu. Poprzedniego dnia pracował ciężko do późna i postanowił, że nie pójdzie do kościoła. Obudził go dopiero jego brat, który powiedział mu, że całą jego rodzinę zastrzelono w kościele. To właśnie zalany łzami Ward zidentyfikował ciała żony i dwójki zamordowanych dzieci.

źródło: natemat.pl

8 zdumiewających faktów o współczesnych terrorystach


9 największych psychopatów wszech czasów

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również