UDOSTĘPNIJ
fot. flickr.com

Rząd Prawa i Sprawiedliwości już niebawem wprowadzi nowy, masakryczny podatek. Będzie liczony od dochodu, więc ogromne pieniądze straci kilkaset tysięcy ludzi. Firmy, zatrudniające pracowników na etacie zostaną zaś obciążone olbrzymimi dodatkowymi kosztami.

Rząd chce już od początku roku 2018 przywrócić trzeci próg podatkowy. Po przekroczeniu dochodu ok. 128 tysięcy złotych brutto zapłacimy według efektywnej stawki 40,8% za każdą dodatkową złotówkę. Dla wielu tysięcy najlepiej zarabiających oznacza to, że co miesiąc przelew na konto może być mniejszy o kilka tysięcy złotych. Firmy, które postanowiły zatrudnić pracowników na etat, zostaną obciążone olbrzymimi dodatkowymi kosztami.

Polskie przepisy

W Polsce obowiązują przepisy powodujące, że przy pewnym poziomie zarobków kwota netto nie jest stała w ciągu całego roku. Od 1 stycznia wejdzie w życie prawo, proponowane przez resort Elżbiety Rafalskiej, które obniży dochód o ponad 700 złotych pracownikom zarabiającym do 20 tysięcy złotych brutto.

Zmiany dotkną wszystkich, których pensja przekracza 10 658 złotych brutto. Przykład. Pracownik, który zarabia 12 tysięcy złotych, będzie otrzymywał ok. stu złotych mniej co miesiąc, za to osoba, która zarabia 50 tysięcy – straci nawet 3 tysiące.

Opodatkowanie 70 proc.

Każda złotówka zabrana pracownikowi na etacie oznacza 2 złote, które pracodawca musi zapłacić w postaci zwiększonych składek ZUS. W Polsce proponowane jest dość podobne opodatkowanie jak we Francji. Jeśli weźmiemy pod uwagę podatek PIT oraz składki okołopodatkowe, pracownika i pracodawcy, to łączne opodatkowanie będzie wynosić ok. 70 proc.

Solidaryzm totalny

System ubezpieczeń społecznych jest elementem państwa, który najsprawniej oraz w najbardziej dobitny sposób urzeczywistnia ideały solidaryzmu społecznego. Nie wskazano, w jaki sposób składki najlepiej zarabiających trafią do obywateli w postaci zwiększonych świadczeń w przyszłości.

Projekt ma czysto polityczny charakter, ma umożliwić sfinansowanie przez rząd jego programów socjalnych, w tym obniżenie wieku emerytalnego, który sfinansuje Fundusz Ubezpieczeń Społecznych – stwierdza Michał Wojtas, doradca podatkowy oraz wspólnik w kancelarii EOL.

Sankcje za zatrudnianie na etacie

Nie tylko pracowników dotkną zmian, a również firmy, które ich zatrudniają. Gwałtowne zwiększenie kosztów zatrudnienia wysokiej klasy specjalistów i menedżerów może w szczególności zaszkodzić firmom, które starają się konkurować z największymi zagranicznymi korporacjami na rynku finansowym oraz wysokich technologii.

Najbardziej stracą pracodawcy, którzy przy aktualnym rynku pracownika nie mogą liczyć na obniżenie oczekiwań finansowych potencjalnych pracowników – podkreśla Aleksander Kujawa, menedżer w firmie Antal.

Eksperci informują również, że przy obecnych trudnościach w pozyskiwaniu wysokokwalifikowanych kadr, wzrost kosztów pracy znacząco obniża zyski czy możliwości rozwoju firm. Wiele polskich firm rodzinnych nie będzie stać na zatrudnienie najlepszych osób.

Źródło: money.pl

Elżbieta II unikała płacenia podatków? Ta afera już TRZĘSIE światem!

9 największych kompromitacji rządu PiS

 

 

 

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również