UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Komisja Europejska jeszcze we wrześniu tego roku zakwestionowała podatek od sieci handlowych, który został wprowadzony w Polsce. Komisja nie robiła jednak problemów Francji, która taki podatek wprowadziła w 2010 roku. Tylko w przypadku Polski uznała podatek od marketów za formę „ukrytej pomocy publicznej”.

Podatek wprowadzony w Polsce przewiduje dwie stawki. Pierwsza obowiązuje wszystkie sieciówki, które w miesiąc są w stanie wygenerować przychody rzędu od 17 do 170 mln złotych. Te muszą zapłacić 0,8% tej kwoty. Wszystkie te sieci, które są w stanie w miesiąc wygenerować przychód rzędu 170 mln złotych muszą zapłacić już 1,4% tej sumy.

Według polskiego rządu, taka forma opodatkowania dużych sieci sprzedaży jest formą wyrównywania szans i wspomagania małych sklepów. Udział małych przedsiębiorstw handlowych w rynku zmalał o 14% w ciągu 7 lat, a ustawa o marketach miała ten proces spowolnić. Komisja Europejska uznała jednak, że takie działanie kłóci się z prawem UE.

Komisja uznała, że Polska powinna jak najszybciej zatrzymać ściąganie pieniędzy z tytułu tegoż podatku. Co ciekawe, podobne rozwiązania ograniczające markety działają w Hiszpanii i Francji. Do tych regulacji Komisja Europejska nie miała jednak żadnych pretensji.

Obowiązujący we Francji podatek nakazuje sklepom zajmującym większy obszar niż 400 m2 i przychodzie przekraczającym 460 tys. złotych zapłacenie podatku wysokości odpowiedniej stawki przemnożonej przez ilość metrów kwadratowych, które zajmuje sklep. Stawka ta waha się od 5,74 do 34,12 euro. Paryż przyznał, że powody wprowadzenia tego podatku były takie same jak w Polsce.

W przypadku Francji  nie doszło jednak do jakiegokolwiek kwestionowania podatku przez Komisję Europejską. Podobnie stało się z obciążeniami, które nałożono na markety w Hiszpanii. Komisja nie oświadczyła, że takie obciążenia są w tych krajach ukrytą formą pomocy publicznej, choć ustawodawcy przyznali, do czego dany podatek ma służyć.

źródło: niewygodneinfo.pl
pt

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również