UDOSTĘPNIJ

W odpowiedzi na pytanie ?jaką partią jest PiS? z reguły usłyszymy ?prawicową?, jednak z ideą konserwatywną, a więc stawiającą człowieka na pierwszym miejscu i człowieka traktującą w sposób odpowiedzialny i wolnościowy PiS nie ma nic wspólnego. Również rzekoma troska o biednych jest tylko płaszczykiem, za którym kryje się coś zupełnie innego.

Przykład pierwszy. Wpływy do budżetu pochodzą głównie z podatku od towarów i usług, który płacą oczywiście wszyscy niezależnie od stanu zamożności i to właśnie z podatku VAT w dużej mierze pokrywane są wszelkie wydatki rządowe. A jakież to wydatki proponuje Kaczyński? Bankrutująca spółka PLL LOT każdego roku przynosi straty sięgające kilkuset milionów złotych, w jej ratowanie utopionych już zostało kilka miliardów. Jak najszybsza prywatyzacja jest najkorzystniejszym rozwiązaniem, ale nawet oddanie spółki za darmo jest lepsze niż narażanie podatnika na ponoszenie permanentnych kosztów. Jednak Kaczyński jest innego zdania; twierdzi on, iż ?spółkę trzeba za wszelką cenę ratować?. Bardzo szkoda, że nie chce on wydawać swoich pieniędzy, lecz wyrzucać w błoto pieniądze wszystkich obywateli, także, a może przede wszystkim, tych najbiedniejszych?

Kilka miesięcy temu Platformie Obywatelskiej udało się przygotować projekt ustawy o dziwo bardzo dobrej dla interesów Polski ? mowa o zlikwidowaniu finansowania partii politycznych z budżetu państwa. Abstrahując od intencji autorów projektu, bo przecież nie dobre czy złe chęci są ważne, lecz reperkusje, jakie dana ustawa przyniesie. Jej wejście w życie oznaczałoby nie tylko kilkaset milionów więcej w budżecie państwa (co nie jest kwotą oszałamiającą, ale lepszy rydz niż nic), ale oczyściłoby scenę polityczną z przesadnej propagandy. Kto jest przeciw? Nie trudno zgadnąć ? Kaczyński ze swoją bandą! Twierdzą oni, iż ?zlikwidowanie finansowania partii z budżetu byłoby zamachem na demokrację?. Jakim konkretnie zamachem, tego już sprecyzować nie chcą?

Przykład trzeci. PiS swoją politykę uprawia za zasłoną dobrych czy wręcz ortodoksyjnych katolików; ciągłe nawiązania (mylnie zresztą formułowane) do tradycji Kościoła, częste przemówienia za amboną to tylko niektóre przykłady. Prawda jest taka, że tymi właśnie działaniami Kaczyński wyrządza większą szkodę Kościołowi Katolickiemu niż nawet Palikot. Ataki tego drugiego dotyczące np. pedofilii w KK u tych najbardziej oddanych wiernych powodują raczej przeciwną reakcję do zamierzonej ? Palikot jest coraz dotkliwiej atakowany właśnie przez katolików. Kaczyński swoimi działaniami rozsadza Kościół od środka. Potwierdzają to liczne rozmowy, jakie prowadzę ? ludzie niekiedy odchodzą od Kościoła właśnie przez jego związki z PiS-em. KK jest potrzebna całkowita i rzetelnie przeprowadzona laicyzacja ? rozdział od państwa, by ani nie czynić konkretnych grup wpływów, ani nie dyskryminować ludzi.