UDOSTĘPNIJ
źródło: pixnio.com, wikimedia.org/PiS

Środa 15. listopada zostanie zapamiętana przez polskich polityków, jako kolejny odcinek wojny pomiędzy PiS a opozycją, którą wyniesiono na obrady Europarlamentu. Eurodeputowani podczas debaty rozmawiali o praworządności w Polsce i wskazywali, że rząd PiS ją narusza. Wśród nich byli także ci z PO, co bardzo rozwścieczyło partię rządzącą na czele z Beatą Szydło.

Europoseł z ramienia Platformy Obywatelskiej, Dariusz Rosati, postanowił przypomnieć jednak, jak szybko Prawo i Sprawiedliwość zmieniło podglądy w ciągu ostatnich kilku lat. Na swoim profilu na Twitterze polityk zamieścił wpis posłanki Lichockiej, który ta zamieściła w 2014 roku. W tym deputowana Prawa i Sprawiedliwości wyraźnie zaznaczyła, że „Parlament Europejski to także nasz parlament”.

To dobrze, że opozycja zorganizowała wysłuchanie publiczne w PE na temat zagrożenia demokracji. Jesteśmy w Unii, to jest także nasz parlament – czytamy we wpisie Lichockiej z 2014 roku.

Odkopana prawda

Oczywiście wpisu tego nie sposób znaleźć już na profilu Joanny Lichockiej. Ten jest wbrew obecnej polityce PiS, która Parlamentu Europejskiego wcale nie uznaje za swój, a wrogi.

Pani Poseł Lichocka usunęła wstydliwie swojego tweeta z 2014r. Ale w sieci nic nie ginie, więc przypominamy, polecając zwłaszcza kolegom z PiS oraz Pani Premier Beaty Szydło, która coś zamruczała o szkalowaniu własnego kraju – podkreślił Rosati.

Nie ma wątpliwości, że po takim ciosie ze strony Rosatiego, Lichocka się już nie podniesie. Trudno bowiem wytłumaczyć te słowa, a z całą pewnością nie spodobają się one władzom Prawa i Sprawiedliwości. Usunięty w popłochu wpis dziś ma całkiem inne brzmienie niż 3 lata temu. Lichocka z całą pewnością nie była na to przygotowana.

źródło: twitter.com/DariuszRosati

źródło: twitter.com

Jak Tusk zachowywał się w szkole? Oburzające! 10 nieznanych faktów z jego życia


"Kulson" celebrytą? Warszawski policjant podbija sieć [MEMY]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również