UDOSTĘPNIJ
fot. flickr / Piotr Drabik / wikimedia / Michał Józefaciuk / SSGT MARIA J. LORENTE, USAF

Jednym z głównych tematów w ostatnich dniach w mediach w Polsce jest sprawa przygotowywanego przez Nowoczesną i Platformę Obywatelską „apelu” do władz Unii Europejskiej, w której domagali się pomocy. Politycy N. i PO jednogłośnie zaprzeczają, że coś takiego miało miejsce. Paweł Kukiz jednak opublikował własnie maile, które wyjaśniają ostatecznie tę sprawę.

Jak przekonywał Wojciech Wybranowski w swoim artykule „PO i Nowoczesna chciały „bratniej pomocy”?” dwie największe formacje opozycyjne w Sejmie przygotowywały apel do władz UE, w którym wzywano Brukselę do pilnej interwencji w Polsce. Artykuł Wybranowskiego skojarzony został z ustawą o bratniej pomocy, która pozwala na interwencję zagranicznych służb i wojsk na terenie Polski jeśli uznano by że istnieje taka potrzeba.

Do podpisania się pod apelem mieli być zachęcane wszystkie formacje opozycyjne, tak więc zarówno Polskie Stronnictwo Ludowe jak i Kukiz’15.

Gdy informacja o apelu wyszła na jaw, wszyscy politycy Platformy oraz Nowoczesnej stanowczo zaprzeczali nie tylko temu, że taki dokument powstał ale także temu, iż nikt nawet o tym nie myślał.

Formacja Ryszarda Petru wystosowała nawet specjalne oświadczenie w tej sprawie.

Paweł Kukiz opublikował jednak mail od wiceprzewodniczącej Nowoczesnej, Katarzyny Lubnauer, który trafił na skrzynkę jego formacji. Możemy w nim przeczytać apel do Marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego, w którym posłowie opozycji oświadczają, iż posiedzenie na Sali kolumnowej było nielegalne.

W apelu do Kuchcińskiego pojawia się również fragment, w którym opozycja ostrzega, że w przypadku nie spełnienia jej żądań nie zawaha się „podjąć kroków prawnych przed sądami w kraju i trybunałami międzynarodowymi”.

bh

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również