UDOSTĘPNIJ

Podczas tegorocznych obchodów Święta Niepodległości spłonęła na pl. Zbawiciela ?tęcza?. Zgadza się, nie tęcza, tylko ?tęcza?. Tęcza ma pełne spektrum barw począwszy od czerwieni aż do fioletu. To, co jest nagminnie naprawiane i równie często niszczone, jest symbolem ruchów LGBT, a nie alegorią przymierza Boga z ludźmi ? to porównanie, co ciekawe, pada z ust zagorzałych ateistów.

Arogancja władzy w sprawie tęczy przekracza wszelkie wyobrażenia. Po pierwsze, miejsce, gdzie stanęła, to pl. Zbawiciela, przy którym znajduje się kościół Zbawiciela. Są tysiące miejsc w Warszawie, które nie powodują takich antynomii.

Po drugie, tegoroczny 11 listopada nie był pierwszym dniem, kiedy ?tęczę? zniszczono, mimo to, pani prezydent, Hannie Gronkiewicz-Waltz jej odbudowa ? za kolosalne 70 tys. zł. ? wydaje się oczywistą oczywistością. Nie przeprowadzono żadnych konsultacji społecznych, nie stworzono żadnej alternatywy, a przecież w centrum placu mógłby stanąć zarabiający na siebie supermarket.

Po trzecie, owe 70 tys. zł. można spożytkować w bardziej racjonalny sposób, choćby wspierając hospicjum, obniżając podatki lub zmniejszając zadłużenie miasta, o żadnych z tych pomysłów władze stolicy nie pomyślały. Czy tak skrajna arogancja wobec suwerena jest uzasadniona? Zdaje się, że tak, skoro nawet przez wielką mobilizację w postaci referendum nie udało się pani Gronkiewicz-Waltz odwołać…

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas
UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułZbezczeszczona niepodległa
Następny artykułTęcza biało-czerwona
Kamil Frydlewicz
Zawodowo web developer. Prywatnie konserwatywny liberał.

Zobacz również