UDOSTĘPNIJ

15.12.1948 roku jest datą historyczną. To właśnie tego dnia, podczas tzw. ?zjazdu zjednoczeniowego?, w auli politechniki warszawskiej, pięknej budowli stanowiącej symbol pogrzebanej żywcem epoki, delegaci Polskiej Partii Robotniczej i Polskiej Partii Socjalistycznej ?wspólnie zadecydowali? o powołaniu nowego politycznego tworu- Polskiej Zjednoczonej Partii Robotniczej. Fundamenty tej maszkary, narzuconej Polsce przemocą za pomocą radzieckich bagnetów, przy milczącym przyzwoleniu ?krajów cywilizowanego Zachodu? zostały odlane na ciałach najbardziej żywotnych elementów polskiego narodu.

Mordowani i marginalizowani byli nie tylko prawicowcy, określani przez komunistyczny reżim jako ?zaplute karły reakcji? i ?polscy faszyści? (brzmi znajomo?), ale również przedwojenni działacze socjalistyczni wywodzący się ze środowisk robotniczych, którzy nie godzili się na komunistyczną dyktaturę. Ocenia się, że w drugiej połowie lat 40-tych komuniści oskarżyli 1/4 działaczy robotniczych o ?odchylenie prawicowo-nacjonalistyczne? co było podstawą do fizycznej eliminacji bądź całkowitej marginalizacji w życiu publicznym.

Ponure gmaszysko Polskiej Zjednoczonej Partii Robotników wznosiło się więc od samego początku na trupach(o ironio!) robotników którzy przecież w teorii mieli być największymi beneficjentami ?Nowego Ładu? firmowanego symbolem sierpa, młota i paskudnej mordy wąsatego potwora. PZPR nigdy jednak nie była partią robotniczą ani ideową. PZPR była partią władzy ściśle wykonującą dyrektywy nadawane kolejnym sekretarzom z Kremla. ?Polscy? komuniści uzbrojeni w rosyjskie gwarancje i hojnie wspierani zarówno finansowo jak i wojskowo przez sowietów eliminowali każdego kto ich zdaniem był w stanie zagrozić władzy -zarówno przedstawicieli burżuazji, jak i robotników. Kler i ludzi świeckich. Prawicowców i lewicowców. Wszyscy Ci którzy wyróżniali się ponadprzeciętnymi zdolnościami i nie zamierzali kłaniać się w pas, czerwonym świniom na ruskim łańcuchu musieli czuć oddech agentów SB-cji na karkach.

Na piedestał wyniesione zostały takie antywartości jak lizusostwo, kolesiostwo, bezwzględność, okrucieństwo i zwierzęcy spryt, a Polską rządzili ludzie, którzy w latach międzywojnia mogliby liczyć najwyżej na 1% poparcia. Rozpoczął się okres dyktatury miernot, zakłamania i hipokryzji…dyktatury skąpanej we krwi najwybitniejszych Polaków. Groteskowość i ideową hipokryzję przywódców Polskiej Zjednoczonej Partii Robotników najdobitniej pokazują wydarzenia z 1956, 1970 czy też 1976 roku, kiedy to pałowani,katowani i aresztowani byli strajkujący robotnicy walczący o respektowanie podstawowych praw człowieka a przede wszystkim poprawę warunków bytowych.

29.01.1990 doszło do przeobrażenia zbrodniczej PZPR liczącej na początku lat 80-tych ponad 3 miliony członków w Socjaldemokrację Rzeczypospolitej Polskiej a następnie w znaną skądinąd partię salonową – SLD. Ze względu na niesłabnący podziw części działaczy tej zacnej organizacji względem ?pozytywnych aspektów? dyktatury PZPR-u w Polsce, podsumujmy więc jej ?dokonania.?

W latach 1944-1956 orzeczono w Polsce ponad 8 tys. wyroków śmierci. Ponad milion osób przeszło przez stworzony według sowieckich wzorców ?gułag?, liczący 171 obiektów więziennych (51 więzień centralnych, 85 więzień karno-śledczych, 2 zakłady dla młodocianych, 2 kolonie rolne i 39 ośrodków pracy więźniów), gdzie przytrzymywano m.in. 81 tys. skazanych za tzw. przestępstwa przeciwko państwu. Tylko w 1951 r. za kratami przebywało 110 tys. osób, w tym 14 tys. wieźniów tzw. antypaństwowych.

W 1953 r. liczby te wynosiły odpowiednio 162 tys. i 9 tys. Blisko 9 tys. polskich patriotów, najwybitniejsze elementy polskiego narodu, głównie pochodzenia inteligenckiego, komuniści zabili w walce lub skrytobójczo zamordowali w sb-ckich katowniach, a ich zwłoki pogrzebano w nieoznakowanych,masowych dołach śmierci. Ocenia się, że podczas pacyfikacji strajku generalnego z Czerwca?56 roku zabito 57 osób.

Seria strajków z Grudnia ?70 przyniosła 45 zabitych i ponad tysiąc rannych, Strajki z Radomia zostały okupione krwią 4 osób. Rannych było około 200. Do tego doliczyć należy setki aresztowanych, bitych i torturowanych w ramach represji. Stan wojenny przyniósł kolejne ofiary: około 10.000 internowanych i ponad 100 ofiar śmiertelnych. W latach późniejszych, w wyniku propagandowej nagonki Jerzego ?Czerwonego Goebbelsa? Urbana i działań milicji śmierć poniosło kolejnych 37 osób (w tym błogosławiony ks. Jerzy Popiełuszko). Dodajmy do tego gospodarczą ruinę kraju, będącą wynikiem skrajnie nieefektywnego centralnego planowania, narzucenie całemu społeczeństwu chorych antywartości po dziś dzień odbijających się czkawką w narodzie i mamy komplet.

Kiedy wreszcie osądzimy ludzi, którzy mają na rękach krew własnych rodaków? Kiedy wreszcie wreszcie rozliczymy się z naszą komunistyczną przeszłością aby móc odbudować kraj na zdrowych fundamentach? Kiedy wreszcie Polacy zaczną domagać się sprawiedliwości? Kiedy wreszcie Polski naród się przebudzi?

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułJabłko czy feniks?
Następny artykułNie ma zmarnowanego głosu!
Patryk Patey
Z ducha, serca i rozumu- narodowiec, polski patriota. "Jestem Polakiem ? więc mam obowiązki polskie: są one tym większe i tym silniej się do nich poczuwam, im wyższy przedstawiam typ człowieka."

5 KOMENTARZY

ZOSTAW ODPOWIEDŹ