UDOSTĘPNIJ

Najważniejszą komórką społeczną jest rodzina. Jest to fundament silnego, rozwijającego się Narodu i bez sprawnie prowadzonej polityki wobec rodzin prowadzi ją do upadku. Warto zadać sobie pytanie: Czy obecny rząd Platformy Obywatelskiej jest partią, która sprzyja rodzinom i zapewnia jej przynajmniej minimum egzystencji ? Odpowiedź jest bardzo prosta: rząd Platformy Obywatelskiej prowadzi stricte politykę anty ? rodzinną i jej nadzwyczajnie nie sprzyja.

Konstytucja, najważniejszy dokument prawny w Polsce wyraźnie wskazuje, iż ? Małżeństwo jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej? i zapewnia prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Są to fundamenty. Tymczasem mam wrażenie i jestem przekonany, że nie tylko ja ale również czytelnicy, iż są to tylko zapisy, a nie przepisy. Od jakiegoś czasu do naszego kraju forsowana jest pewna idea nie mająca nic wspólnego z tym czym się deklaruje. Łagodnie mówi o równouprawnieniu, o rzekomej nauce i tolerancji. Ma śliczne opakowanie, czyli wszystko cacy. Wielkie niewiniątka. Rodzi się pytanie, dlaczego pod wpływem tejże ideologii usunięto pod pretekstem dzieci ze szkół? Całe wydarzenie miało miejsce na Śląsku. Dziecko wraca do domu ze szkoły i mówi do taty ?tato, a dlaczego mi nigdy nie mówiłeś, że chłopcy mogą chodzić w sukienkach?? Takich podobnych pytań było mnóstwo i to nie tylko u tej jednej rodziny. Te postanowiły wybrać się do szkoły łagodnie pytając dyrekcję o co chodzi. Otrzymali odpowiedź ?jest to program unijny, nic groźnego, po prostu idziemy z duchem czasu?. Nagle pojawia się kolejna odpowiedź, iż dzieci muszą opuścić szkoły w ciągu bodajże dwóch miesięcy, ponieważ rezygnując z tego projektu nie będzie miejsca dla nich? w grupach. Jest to skandal, ponieważ program był realizowany również za zgodą urzędu miasta. Zadaję kolejne pytania, kto za tym stoi? Zabrakło gospodarza? A może szanowni politycy mogliby się wypowiedzieć na ten temat? Tak, słyszałem, że były różne obrady, ale efektów wciąż nie widać. W szczególności należy podkreślić podłoże problemu. Można go rozwiązać w bardzo prosty sposób, ponieważ leży to w gestii samorządu i jestem pewien, że gdyby byli tam odpowiedni fachowi politycy, problem zniknąłby niczym bańka mydlana. Dochodzą do mnie jeszcze inne słuchy, iż ten problem dotyka już kilkadziesiąt przedszkoli w Polsce!

Mamy niż demograficzny. Młodym osobom jest bardzo ciężko zakładać rodziny, bo nie oszukujmy się ? nie stać ich na to. Znamy doskonale sytuację na rynku pracy, a przede wszystkim jaka jest średnia zarobków przeciętnego pracownika. Co ma powiedzieć student kończący uczelnie wyższe? Przecież to jest największa nadzieja narodu, przyszła siła, która ma napędzać gospodarkę i przyczyniać się do jej rozwoju. Tymczasem, młoda osoba myśli bardziej o wyjeździe z kraju, bo wyraźnie widać brak perspektyw. Ale czy tam jest przyszłość? Po ostatnich zapowiedziach brytyjskiego premiera Davida Camerona trudno myśleć o jakimkolwiek optymizmie. Można mówić tutaj o pewnych kleszczach, w które wpadają młode osoby wchodzące w dorosłe życie. To jest nasz ogromny problem. Nie dziwmy się, że tak trudne są możliwości zakładania rodzin . Każdy rodzic chce zadbać o to, aby maluchy miały autorytet. Tymczasem ten autorytet jest systematycznie wygaszany. Panuje już pewien strach, skoro sądy potrafią zabierać dzieci i wysyłają je do placówek opiekuńczo ? wychowawczych. Jakie tam są warunki? Każdy kto miał przez chwilę z tą instytucją styczność, chociażby przypadkowo wie o czym mówię.

To wszystko dzieje się pod sztandarem rządów Platformy Obywatelskiej. Nie można tego inaczej wytłumaczyć. Oczywiście, słyszałem o ich propozycjach kredytowych dla młodych rodzin, ale czy to jest korzystne? Korzystne jest stworzenie nowych miejsc pracy, aby te rodziny miały możliwości spłacania takich kredytów. Może Pan Premier przejechałby się Tuskobusem do mniejszych miejscowości? Warto zobaczyć zamknięte zakłady pracy, potężne przedsiębiorstwa, które są już tylko ruiną. Jak to powiedział Premier Jarosław Kaczyński w ostatnim wywiadzie dla Do Rzeczy ? (?) z jednej strony na prowincji można znaleźć wiele dobrego ? jest patriotyzm, jest nadzieja, jakby wbrew wszystkiemu. Jednak z drugiej strony ? że jest tam wiele zła, ciężkiej biedy, bezrobocia, zlikwidowanych zakładów pracy. Wiele zjawisk, które w najwyższym stopniu niepokoją, a które są właśnie kompletnie niedostrzegane. Także dlatego ? użyłem takiej przenośni ? że przysłania je dym cygar?. Trudno się nie zgodzić. To jest nasza obecna rzeczywistość. Przypominam, że to Prawo i Sprawiedliwość w okresie dwuletnich rządów wprowadziło: ?becikowe?, odpisy od podatku na każde dziecko i co najważniejsze, wydłużyło urlopy macierzyńskie. Wyobraźmy sobie co by było gdyby PiS rządziło pełne cztery lata. Jestem pewien, gdyby nie niektóre osoby z poprzedniej koalicji, to dzisiaj dalej mielibyśmy kontynuację tamtejszej polityki. Polityki prawdziwej i przede wszystkim pro ? rodzinnej. Przyszłość zależy od nas. Dlatego tak często powtarzam się z pójściem na wybory z ?głową?. To jest niesłychanie ważne, a zarazem ostatnia nadzieja na zmianę. Jeżeli tego naprawdę chcemy.

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułRuch Narodowy – heavy-polityka
Następny artykułMacierewicz musi zapłacić
Martin Świegodziński
Członek Prawa i Sprawiedliwości w powiecie piaseczyńskim, Forum Młodych PiS Warszawa, wiceprzewodniczący FM PiS Piaseczno W polityce kieruję się pragmatyzmem. Staram się realistycznie oceniać rzeczywistość. Działanie musi być równe skuteczności. "Być zwyciężonym i nie ulec to zwycięstwo, zwyciężyć i spocząć na laurach to klęska"