UDOSTĘPNIJ
źródło: pixabay.com

Wszystko wskazuje na to, że w tym roku święta będą droższe niż zwykle. Choć niemal rokrocznie media straszą nas, że tym razem zapłacimy więcej, w 2017 roku koszmar ma się faktycznie ziścić. Drożejące masło czy jaja, o których mówi się od dłuższego czasu, to jednak tylko wierzchołek góry lodowej.

Tegoroczne Boże Narodzenie będzie znacznie droższe od tych sprzed lat. Jak wskazują eksperci, po latach malejących cen żywności, czas na podwyżki. Mowa jednak nie tylko o jajach czy maśle, którego ceny już biją rekordy. Krystyna Świetlik z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej ostrzega, że droższe będą także mięsa i pieczywo. Ryby, wołowina, drób i chleb staną się o niebo droższe. Podrożeją także bakalie, bez których nie sposób obejść się przy wypieku świątecznych ciast.

– Świąteczny koszyk zakupów, z którego gotujemy wszystkie tradycyjne potrawy, będzie droższy niż w ubiegłym roku. Minimum 4% – prawdopodobnie o tyle więcej zapłacimy podczas świątecznych zakupów. Po latach malejących cen przyszły czasy podwyżek – mówi Świetlik.

Eksport, kryzys i afera wrogami tanich świąt

Co roku średnio na produkty, które trafią na świąteczny stół, wydajemy około 512 złotych. W tym roku będzie to już przynajmniej 532 złote, za taką samą ilość tego samego towaru. Podwyżki cen widać najbardziej w cenach masła i jaj. Dlaczego jednak te dwa produkty tak bardzo podrożały? W przypadku masła chodzi o eksport. Coraz częściej polskie masło trafia na stoły w Europie Zachodniej i Stanach Zjednoczonych.

W przypadku jaj podwyżki cen spowodowała ogromna afera z fipronilem, której skutki można było odczuć w całej Europie. W jej trakcie okazało się, że w holenderskich fermach drobiu folgowano sobie w sprawie BHP, przez co na stoły tysięcy Europejczyków trafiły zatrute jaja. Afera ta dotknęła także drobiu, przez co i jego ceny wysoko szybują.

Trzymajcie się mocno za portfele

Czy w tym szaleństwie świątecznych podwyżek cokolwiek nam ulży? Okazuje się, że niestety nie. Wszystkie produkty, które trafiają zwyczajowo na stół wigilijny będą droższe, niż w zeszłym roku. Jak więc zaplanować tegoroczne święta, by nie zbankrutować? Ekonomiści radzą, by kupować z głową i liczyć każdą złotówkę, ale nawet wtedy nie sposób uniknąć płacenia fortuny. Trudno o rozwagę w wydawaniu w przedświątecznym szale zakupów.

źródło: tvn24.pl

Te rzeczy NAJBEZPIECZNIEJ jeść!


Którą rasę psów Polacy lubią najbardziej? [ZOBACZ!]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również