UDOSTĘPNIJ

To, co wydarzyło się w jednym z pociągów PKP, przypominało sceny z taniego horroru. Skład pendolino, który o godzinie 5:46 ruszył z Krakowa do Gdyni, musiał zostać zatrzymany z powodu dantejskich scen, które rozegrały się w jednym z przedziałów. Powód rozgardiaszu był więcej niż nietypowy…

Z włosów dwójki pasażerów zaczęły bowiem wyskakiwać wszy! To niecodzienne i obrzydliwe zdarzenie doprowadziło do zatrzymania pociągu i znacznie opóźniło godzinę jego przyjazdu na pomorze.

ZOBACZ TAKŻE: W trakcie jazdy skończyła mu się praca. To co zrobił to dziś hit numer 1

Winni bezdomni

Jak twierdzi Agnieszka Serbeńska z biura prasowego PKP Intercity, sprawcami całego zamieszania było dwoje bezdomnych oraz „dzicy lokatorzy” ich zaniedbanych włosów.

– Okazało się, że do pociągu weszły dwie osoby bezdomne – kobieta i mężczyzna. Gdy pociąg wyruszył, zajęli miejsca w wagonie bezprzedziałowym. Pasażerowie dostrzegli, że z włosów podróżnej wyskakują wszy lub inne robactwo. Kierownik pociągu podął decyzję o zatrzymaniu go w okolicach Miechowa, mimo że pendolino się tam nie zatrzymuje – tłumaczy Agnieszka Serbeńska.

Na miejsce została wezwana policja. Podróżni nie dość, że zagrażali podróżnym poprzez robaki, które zagnieździły się w ich włosach, to jeszcze byli pod wpływem alkoholu i jechali bez biletu. Zostali jednak szybko wyprowadzeni przez funkcjonariuszy.

Pendolino do dezynsekcji

Feralny pociąg zostanie poddany dezynsekcji, natomiast fotele, na których usiedli zaniedbani pasażerowie zostały oznaczone tak, by nikt nie usiadł na „skażonych” fotelach. Oprócz strat moralnych, które z tytułu towarzystwa bezdomnych ponieśli podróżni, niechciani goście w pendolino doprowadzili również do tego, że pociąg spóźnił się około 40 minut.

ZOBACZ TAKŻE: Horror w dolnośląskim. Rozsmarował ciało dziecka na niemal kilometr

Źródło: metrowarszawa.gazeta.pl

Gdzie kobiety zarabiają więcej w porównaniu z facetami: w Polsce czy w Niemczech? TOTALNE zaskoczenie!

"Kulson" celebrytą? Warszawski policjant podbija sieć [MEMY]

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również