UDOSTĘPNIJ

Kler ustami prezesa wyraził swoje oczekiwania co do całkowitego aborcji. Tym samym reszta klakierów (kociaków prezesa) jednogłośnie opowiedziała się przeciwko życiu kobiet. Z zapowiedzi ajatollahów wynika, że każda kobieta która zaszła w ciążę musi urodzić dziecko lub coś co dziecka nawet nie będzie przypominać, bo inaczej pójdzie do więzienia. Nie ma tu znaczenia, czy ciąża będzie pochodziła z pospolitego gwałtu czy z gwałtu kazirodczego, bo klechy chcą, żeby kobieta rodziła i już. Nie ważne jest też to, że ciąża może zagrażać życiu kobiety – zdaniem PiSlamistów – trudno niech umiera, ważne żeby plemnik i komórka jajowa była nietknięta.

Kolejnym etapem dobrej zmiany PiSlamisów będzie zakaz używania środków antykoncepcyjnych, a kolejnym ewidencja stosunków płciowych i nadzór nad tym, aby nie doszło do tzw. stosunku przerywanego, a drogocenne nasienie nie trafiło poza ciało kobiety.

Kościół straszy Polaków islamem, a tymczasem stosuje wszelkie nawet najbardziej nikczemne metody, aby umocnić w Polsce swoją pozycję i zbudować iście wyznaniowy kraj, w którym prawo kanoniczne i opinie biskupów czy księży będą ważniejsze niż Konstytucja czy Ustawy. Inkwizycja trwa, a konserwatywny PiS cofa Polskę do średniowiecza. 

W wszystko zaczynało się jak zwykle niewinnie np. „Deklaracją wiary”, bo przecież wygląda to całkiem niewinnie, (przecież „tylko” Karol Marks mówił, że religia to opium dla ludu), a kończy się łamaniem prawa i dramatami ludzkimi w imię czyjejś urojonej ideologii wyssanej z kutangi. „Deklarację wiary” podpisało około 3000 lekarzy i studentów medycyny, w której czytamy, że lekarze bardziej cenią sobie prawo Boże niż powszechnie respektowane w Europie prawa człowieka. Oznacza to np., że nie będą oni przepisywać środków antykoncepcyjnych, brać udziału w procedurach zapłodnienia In Vitro, badaniach prenatalnych czy też w legalnym usuwaniu ciąży np. z gwałtów. Ci pseudo lekarze uznali również, że narządy płciowe służą w celach prokreacji i powinny być używane wyłącznie przez ludzi, którzy zawarli związek małżeński w Kościele katolickim.

W tym kraju znaleźli się tacy zwyrodnialcy, którzy uważają, że dramaty dzieci i matek, które musiały donosić ciążę niewykształconego lub tak ciężko uszkodzonego płodu, który nie rokuje na przeżycie czasem nawet godziny, albo koszmar i niewyobrażalne męczarnie mogą torturować i upokarzać tygodniami.

To wszystko się dzieje przy pełnej akceptacji i wsparciu księży, biskupów pod dumnie brzmiącymi hasłami moralności i ochrony życia. Bardzo często orędownikami tych haseł są przestępcy, jednostki całkowicie aspołeczne, sadyści oraz inni dewianci, którzy za nic mają ludzkie życie i ludzkie cierpienie.

Bardzo dziwi też to, że osoby wykonujące zawód lekarza po wielu latach prowadzenia praktyki nagle poczuły, iż ich przekonania nie pozwalają im na wykonywanie zawodu. Spokój prof. Chazana, który wyrządził potworną obrzydliwą szkodę pacjentce i jej dziecku oraz brak jakiejkolwiek refleksji na ten temat pokazuje, że ten Pan minął się z powołaniem i powinien odłożyć stetoskop do szuflady, a zająć się zupełnie czymś innym. Gdyby jednak się na taki krok nie zdecydował, to polski system powinien tego typu ekstremistów eliminować z grona lekarzy lub przynajmniej z grona lekarzy świadczących usługi w ramach kontraktów z NFZ.

Czy Hipokryci, którzy podpisali świadomie deklarację wiary usunęliby ciąże z gwałtu własnej np. 13 letniej córce? Śmiem twierdzić, choć mogę się mylić, że większość z nich tak by właśnie postąpiło, a powieka nawet by im nie drgnęła. Łatwo jest dysponować życiem i zdrowiem obcej osoby, natomiast w przypadku osób bliskich wygląda to zgoła inaczej. Jeżeli tak jest, a jestem przekonany, że tak, to znaczy, że Ci „lekarze”, nie mają wystarczającej empatii i kwalifikacji, aby leczyć ludzi, ponieważ nie są w stanie pracować na rzecz pacjentów tak jak by pracowali dla swoich bliskich, a dzielą pacjentów na lepszych i gorszych. Innowierca, ateista czy osoba o odmiennych od nich poglądach mogłaby raczej pomarzyć o realnej pomocy medycznej, ponieważ jeżeli ktoś nie potrafi wyjść ponad swoje przekonania, to nie będzie pomagał swoim rzekomym wrogom, bo tak przecież się definiuje takie osoby.

Świadkowie Jehowy są lekarzami, mimo, że ich religia zabrania im przetaczania krwi. Dlatego też, kiedy idą na medycynę nie wybierają specjalizacji z anestezjologii czy chirurgii, aby ich przekonania nie przeszkadzały im w rzetelnym, zgodnym z prawem i przysięgą lekarską wypełnianiu swoich obowiązków w stosunku do wszystkich pacjentów.  

Niestety część „lekarzy” deklarację wiary i tzw. klauzulę sumienia stawiają znacznie wyżej niż swoje obowiązki zawodowe – tak było w przypadku ginekologa Bogdana Chazana, do którego trafiła 38 letnia ciężarna, której płód okazał się nieuleczalnie ciężko chory. Z relacji kobiety wynika, że prof. Chazan przez tygodnie zwodził ją i przedłużał wydanie decyzji dotyczącej wykonania aborcji. Po długich perturbacjach lekarz wydał decyzję odmowną, zaznaczył w niej, że nie wykona zabiegu ze względu na konflikt sumienia. W wyniku zwłoki w diagnozie legalna aborcja stała się już nielegalna.

Najprawdopodobniej już niedługo w Polsce każda aborcja będzie nielegalna i karana wieloletnim więzieniem.

Zmuszanie kobiety do donoszenia ciąży i porodu w sytuacji, gdy wiadomo, zgodnie z najlepszą wiedzą medyczną, że płód jest bardzo poważnie zdeformowany i dziecko nie będzie miało najmniejszych szans na przeżycie jest podłością i barbarzyństwem. W tym przypadku wiadomo było, że płód jest tak chory, że nie da się go leczyć, więc decyzja o donoszeniu ciąży jedynie przedłużała cierpienie pacjentki i płodu. W jednym z wywiadów w TV profesor Chazan bezczelnie stwierdził, że nie sądzi, aby donoszenie tej ciąży było większym cierpieniem niż wykonanie aborcji. Takie słowa kompromitują lekarza, ponieważ nie ma on prawa decydować za pacjenta, co dla niego jest większym lub mniejszym cierpieniem. Bogdan Chazan w oświadczeniu stwierdził, że „Nie skierowałem pacjentki do innego lekarza w celu wykonania aborcji, ponieważ uważam, że oznaczałoby to uczestniczenie w procedurze aborcji”.

W XXI wieku Polska staje się skansenem, ćwierć wieku po wywalczeniu pełnej wolności, plasterek po plasterku hierarchowie Kościoła tną zdobycze wolnej Polski i robią wszystko, aby na każdym możliwym etapie życia wolność i prawa Polaków ograniczyć. Polak to ich wróg, a Polskość traktują jak niewygodną uwierającą ich narośl, ponieważ ich interesy są zupełnie rozbieżne z interesem Polski i Polaków. Oni ślubują wierność Watykanowi i tamtym hierarchom ponad narodowe prawa i obowiązki wobec własnej ojczyzny. 

Co na to „narodowcy”, korwinowcy, gowinowcy, ziobryści, kaczyści, kukizowcy i pozostali talibowie?

prof. Chazan

Artykuł Armanda Ryfińskiego pierwotnie pojawił się na jego blogu. 

POLUB FANPAGE PLURALISTYCZNEGO, BEZSTRONNEGO SERWISU O POLITYCE, BY BYĆ NA BIEŻĄCO


Obserwuj Pikio.pl na Twitterze, tam więcej informacji!

UDOSTĘPNIJ
Poprzedni artykułMessi pozywa Gazetę Wyborczą
Następny artykułKraków: Pijani mężczyźni ostrzelali autobus. Są ranni
Armand Ryfiński
Armand Ryfiński - Poseł VII kadencji Sejmu RP, przedsiębiorca, racjonalista, lewicowiec. Zwolennik obywatelskiego, przyjaznego, świeckiego, społecznego i nowoczesnego państwa. Zwolennik pro-aktywnego podejścia do życia, zdrowego odżywiania, ekologii, egalitaryzmu społecznego i rozdziału państwa od Kościoła. Przeciwnik biurokracji, stereotypów, guseł i zabobonów oraz nachalnego narzucania innym własnych poglądów. Prywatnie przede wszystkim szczęśliwy Tata.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ