UDOSTĘPNIJ
Janusz Wojciechowski, fot. Jarosław Roland Kruk / Wikipedia

Prawo i Sprawiedliwość wydało specjalne oświadczenie, w którym zarzuca politykom Platformy Obywatelskiej złamanie niepisanej umowy dot. popierania każdego Polaka ubiegającego się o międzynarodowe stanowisko. 

Chodzi o negatywne zaopiniowanie kandydatury polityka Prawa i Sprawiedliwości, Janusza Wojciechowskiego przez komisję Parlamentu Europejskiego ds. kontroli budżetowej. W tajnym głosowaniu przeciwnym kandydaturze polityka PiS było aż 12 z 26 głosujących (9 było za, 5 się wstrzymało).

Jak donoszą źródła w Parlamencie Europejskim, powodem dla którego kandydatura Wojciechowskiego przepadła była porażka Prawa i Sprawiedliwości w udowodnieniu komisji apolityczności swojego kandydata.

W związku z negatywnym zaopiniowaniem kandydatury Wojciechowskiego, Prawo i Sprawiedliwość wydało specjalne oświadczenie, w którym zarzuca politykom Platformy Obywatelskiej (w przesłuchaniu i głosowaniu brały udział m.in. Julia Pitera i Róża Thun z PO) złamanie niepisanej umowy między polskimi partiami, według której każda kandydatura Polaka ubiegającego się o międzynarodowe stanowisko jest popierana przez wszystkie polskie formacje.

Według polityków Prawa i Sprawiedliwości, europosłanki PO przyczyniły się do odrzucenia kandydatury Wojciechowskiego m.in. poprzez zadawanie mu pytań dotyczących jego stosunku do sporu wokół Trybunału Konstytucyjnego jaki rozgrywa się w Polsce.

 – Do tej pory przynajmniej, być może do sprawy posła Wojciechowskiego żyliśmy w takim świecie, w którym byliśmy przekonani, że Polacy powinni się popierać na wszystkie możliwe stanowiska międzynarodowe, w tym europejskie. Faktycznie sprawa posła Wojciechowskiego pokazuje, że nie wszyscy chcą się trzymać tego dobrego standardu. To nas trochę smuci, ale zachowujemy też proporcje. Przyglądamy się tej sytuacji – powiedział mediom polski minister ds. europejskich Konrad Szymański.

Na pytania dotyczące tego czy w związku z zaistniałą sytuacją Prawo i Sprawiedliwość poprze kandydaturę Donalda Tuska na kolejną kadencję przewodniczącego Rady Europy, minister ds. europejskich odpowiedział, że wszystko jest możliwe jednak na razie jest to „kwestia przyszłości”.

Obserwuj Pikio.pl, by być na bieżąco:


bh, źródło: wp

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również