UDOSTĘPNIJ
fot. pixabay

Wicepremier i minister finansów Mateusz Morawiecki w rozmowie z tygodnikiem „wSieci” zapowiedział, że rządy PiS będą trwały do 2031 roku. Gdyby coś jednak poszło nie po ich myśli, granicą ma być 2027 rok. Mają być więc partią rządzącą jeszcze co najmniej przez dekadę. A wszystko przez… nieudolność opozycji.

Pokazaliśmy wizję. A opozycja? Jesienią PO dała medialny show, odpalając gabinet cieni. I co? Ile on istniał? Miesiąc? Dziś nie pozostał po nim nawet cień – podsumował swoje zapowiedzi dotyczące długości rządzenia Polską przez PiS Morawiecki. Według niego najważniejszą tego przyczyną, oprócz nieumiejętnych działań opozycji, jest wdrażany przez nich Plan na rzecz Odpowiedzialnego Rozwoju dla polskiej gospodarki, który ma zapewnić obywatelom taki dobrobyt, że nie będą chcieli po prostu z niego zrezygnować.

Nie godzimy się na jakieś „polaryzacyjno-dyfuzyjne” teorie poprzedniej władzy, w myśl której liczą się tylko wielkie miasta, a innym regionom Polski to mogą spaść jedynie okruszki z pańskiego stołuargumentował Morawiecki. Oprócz wspierania mniejszych ośrodków wymienił takie innowacje wprowadzane przez PiS, jak: „zwiększenie udziału polskiego kapitału w sektorze bankowym, nowa jakość polityki eksportowej, pakiet ułatwień dla firm, początek elektromobilności w Polsce, efektywne zjednoczenie instytucji rozwoju, ponad 50 tys. nowych miejsc pracy w sektorze zaawansowanych usług dla biznesu, wyższe płace w większości branż czy pozyskiwanie nowoczesnych technologii i inwestycji polskich oraz zagranicznych bez wyprzedaży majątku narodowego„. Dodał do tego także rozwój polskiego transportu szynowego i autobusowego, czy wpieranie przemysłu meblowego.

Zapowiedzi Morawieckiego brzmią bardzo odważnie i chyba aż zbyt pewnie. Oprócz totalnych zwolenników PiS ma przecież w samym społeczeństwie wzrastającą przez spory światopoglądowe opozycję. Wszystkie te prognozy zweryfikuje oczywiście czas.

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również