UDOSTĘPNIJ

Politycy PiS zapewne nie chcieli, aby ten moment nadszedł, jednak to musiało się wreszcie stać. Ujawniono dokument, z którego bezpośrednio dowiadujemy się, dlaczego SB nie tknęła Jarosława Kaczyńskiego w czasie stanu wojennego. Zdradza on także jeden z największych kompleksów polityka.

Obecny prezes partii rządzącej został przesłuchany 21 grudnia 1981 roku przez kpt. M. Spitalniaka. Oficer opisał w krótkiej notatce z tego dnia, dlaczego Kaczyński nie został internowany. Dodał także, że działacz był… bardzo zazdrosny o pozycję swojego brata. Fakt ten zapewne bardzo zdziwi wyborców PiS przekonanych o fantastycznej relacji między Jarosławem i Lechem Kaczyńskimi.

ZOBACZ TAKŻE: Wałęsa kompletnie się załamał. „MAM DOŚĆ!”

Prawda wychodzi na jaw

– Pozuje na myśliciela Solidarności. Mimo pewnej demonstracyjnej rezygnacji z życia, kariery stwierdzam, że jest osobą raczej ambitną. Obruszył się, gdy stwierdziłem, że pozycja jego brata Lecha w Solidarności jest znacznie wyższa. (…) Nie przypadły mu też do gustu uwagi typu, że np. na taką pozycję, rolę w środowiskach inteligenckich, jaką mają np. Michnik, Macierewicz czy Geremek, to trzeba zapracować, zasłużyć – pisał Spitalniak, zaznaczając, że Kaczyński nie podpisał lojalki, jednak „ustnie zobowiązał się do przestrzegania przepisów wynikających ze stanu wojennego” oraz „wielokrotnie podkreślał, że siedzieć nie chce”.

ZOBACZ TAKŻE: Kaczyński tarza się ze śmiechu. Schetyna z makijażem jak nastolatka

Co Kaczyński myślał o swoim bracie? Zaskakujące! 10 rzeczy, których wcześniej nie wiedziałeś o prezesie PiS


Jeśli nie żyłeś w PRL-u, na pewno nie pamiętasz, CO TO...

Wspomóż pracę Pikio.pl
Jesteśmy jedynym dużym portalem informacyjnym, który NIGDY nie pobierał publicznych pieniędzy.
Dziękujemy!
Wesprzyj nas

Zobacz również